Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/15

Życzenia Świąteczne i o współczuciu względem siebie samego/samej

Życzenia Świąteczne i o współczuciu względem siebie samego/samej

Witam Cię serdecznie!

A raczej ho ho ho! :)

Tradycyjnie wszystkim, którzy zaglądają na mojego Bloga mniej lub bardziej regularnie i Waszym bliskim, i tak naprawdę wszystkim ludziom – Miłości, bo w niej wszystko jest zawarte i wszystko co dobre wynika właśnie z niej: radość, szczęście, pieniądze, trwałe, głębokie, piękne związki, sukcesy, etc.

A czym jest Miłość?

Czymś, czym można się stać w sobie. Czyli to, co można WYBRAĆ. Jeśli nasze święta i nie tylko one wyglądają zupełnie inaczej, niż pokazują to w reklamach (w pejoratywnym sensie), to właśnie dlatego, bo widzimy w innych samych siebie – to, czemu brakuje naszej Miłości. A więc widzimy to, co utrzymywaliśmy w sobie – gniew, wstyd, żal, poczucie winy, opór, dumę, strach… i wybieraliśmy jakości korespondujące z tym. Nie mogliśmy wybrać jakości wyższych świadomie nie rezygnując z niskich. A duma jest bardzo, bardzo niska (niesamowite ile ludzi zrezygnowało z sukcesu i szczęścia na rzecz dumy).

Słowem – nie możemy już liczyć, że poczujemy się lepiej dopiero, gdy zmienią się inni. Nie zmienią się. Czekając na nich czekamy na samych siebie – bo to tak jakbyśmy czekali, aż ogoli się nasze odbicie w lustrze. Ono się samo nie ogoli. Bo czy kiedykolwiek się ogoliło? Możemy rozpaczać, gniewać, użalać, że odbicie się nie ogoli lub odpuścić opór i wziąć “maszynkę do golenia do rąk”.

Wszystko czego nie akceptujemy w naszych bliskich i “przez co” cierpimy – nosimy w sobie. Inni nie są tego źródłem. Źródło jest w nas.

To klucz do spokoju – zrozumienie tego, że niezależnie jaki cyrk czy dramat odbywa się przed naszymi oczyma, to jest to “tylko” iluzja. I ona przestanie nas dotykać, gdy uporządkujemy własne wnętrze. Tak, atmosfera może być ciężka, trudna, może byśmy pragnęli najbardziej na świecie, by nasi bliscy przestali się kłócić, nienawidzć, by docenili i zaczęli szanować nas. Ale dopóki sami nie zaczniemy – oni nigdy nie zaczną. Sami przestańmy nienawidzi siebie, kłócić się ze sobą, zacznijmy się doceniać i szanować, a wraz z tym zaczną inni. Być może. Ale wtedy to już nie będzie dla nas miało najmniejszego znaczenia.

Bo zazwyczaj osiągamy to, czego przestaniemy pragnąć i zrobimy to, co konieczne. Bo co wolimy – pragnąć czy mieć? Chcieć czy być?

Największa nienawiść znika, wyczerpuje się, gdy nie trafi na opór. To samo dotyczy samego oporu. Jeśli jedna siła nie natrafi na siłę jej przeciwną, wyczerpie się, upadnie. Co dzieje się z człowiekiem, który zamachnie się i którego pięść nie trafi w cel? Upadnie. A my nie stracimy nawet odrobiny siły.

Dlatego zacznijmy od współczucia do siebie samego/samej. Wybaczmy sobie wszystko. Bez wyjątku. Przestańmy się z tym zmagać, opierać. Pozwólmy się temu wyczerpać.
No bo czy potrafiliśmy nie cierpieć, potrafiliśmy czuć spokój, radość, miłość względem nas i naszych bliskich? Czy potrafiliśmy czuć zrozumienie względem siebie, gdy popełnialiśmy błędy? Nie. A w czym pomaga wstyd, wina, opór, żal, gniew? Czy zapobiegły ponownym błędom, czy dzięki nim było nam łatwiej w następne święta/po kolejnej pomyłce?

Puśćmy się ich. Zrozummy, że nasze umysły się mylą. Nie znają rzeczywistości. Ale mimo to walczą o rację – o tę fantastyczną ideę, że racja cokolwiek znaczy, że cokolwiek daje. To tylko kolejna warstwa iluzji, pod którymi znajduje się prawdzimy spokój, moc, radość i są to już wartości trwałe – kuloodporne względem świata. To co niegdyś było dla nas jak sztorm na morzu, staje się lekkim podmuchem wiatru.

Negatywności w innych wyczerpią się TYLKO, jeśli nie natrafią na to, co je odbije z powrotem. Jeśli odbicie się zmieni. Jeśli MY je zmienimy – a zmiana rodzi się wewnątrz. Puśćmy dumę, weźmy odpowiedzialność i zmieńmy się. Nie dla innych. Ale dla siebie.

A gdy zmienimy to, co widzą inni, inni też się zmienią. Kostka lodu nie roztopi kostki lodu. Aby lód się roztopił, potrzebna jest temperatura wyższa od zera. Wstyd, wina, apatia, żal, strach, pożądanie, gniew i duma to wszystko temperatury niższe od zera. Nie roztopią lodu, blokad, niechęci, negatywności.

Jeśli potrzebujemy upaść na samo dno, by to zrozumieć – upadnijmy. Nie ma to nic złego. Dużo czytałem i rozmawiałem z wieloma osobami. Większość ludzi, którzy odnieśli sukces upadali i to wiele razy. Ale podkreślam – upadali. Było ciężkie jebud. Ból przekroczył granicę akceptacji, co wymusiło całkowitą zmianę wewnętrzną. Przede wszystkim zmianę kierunku życiowego. Mi musiała pomóc partnerka – rzuciła mnie. Ja sam utrzymywałem znośne cierpienie ale dzięki niej – dzięki jej odejściu gruchnąłem całą siłą o dno. Bolało, oj tak. Ale to wymusiło zmianę kierunku, która trwa do dzisiaj.

Aby zaś ułatwić innym tę drogę przypomnę:
– Umysł myśli sam na bazie emocji i oporu. Nie liczmy więc, że on wymyśli współczucie, zrozumienie, akceptację. Nie liczmy, że on wytłumaczy nam aktualne i przeszłe zdarzenia w lepszym, znośnym świetle.
– Więc umysł będzie myślał nawet 20 lat “Dlaczego!?” Bo to miało wyciągnąć z nas DOKŁADNIE to, co czujemy. Bo to nosiliśmy w sobie zapewne od lat.
– Ból to rezultat oporu. Cierpienie to rezultat opierania się bólowi. Zaś ból to fantastycze, POZYTYWNE doświadczenie! To jakby interaktywna, wewnętrzna mapa, która mówi nam – “Hej! Weź stery w swoje ręce i zmień kierunek!” Przestańmy się więc opierać.
– Wszystko czego pragniesz, kim/czym pragniesz się stać – już tym jesteś. A jeśli czujesz niskie emocje, opór, pustkę i nie doświadczyłeś/aś nigdy niczego, co mogłoby to potwierdzać – to efekt tego, że właśnie doświadczyłeś/aś niezbędnej nauki. Czasem nauka musiała potrwać dłuższy okres. W moim przypadku ponad 20 lat.
– Czas tej nauki nie jest czasem ani straconym, ani zmarnowanym. Jeśli tak paple nasz umysł – nie ma on racji. I należy sobie to uświadomić – on będzie tak paplal, bo taką ma rolę. I gdy wreszcie wzrośniemy ponad tę paplaninę, dostrzeżemy to, o czym już nieraz mówiłem – Słońce nigdy nie przestało świecić. Tylko przeszłoniły je chmury.
– Ale wzrost odbędzie się poprzez INTENCJĘ – prawdziwie nowy kierunek, dla którego odpuścimy wszystko, co mogłoby go hamować.
– Kierunek możemy zmienić tylko my. Nie nasz umysł. Umysł nie wymyśli nowego kierunku. To nasza odpowiedzialność. Dlatego potrzebujemy nieraz upaść na samo dno, by wreszcie dotarła do nas ta kluczowa różnica.

Stąd też współczucie to zrozumienie, że nie mogliśmy żyć i wybrać inaczej, bo byliśmy kompletnie nieświadomi. Odgrywaliśmy tylko to, co paplał nasz umysł. Nic więcej. Więc odgrywaliśmy życia innych ludzi, bo nasz umysł tylko powtarzał to, co usłyszał od innych, z filmów, reklam, artykułów. Dlatego tak istotne jest wybierać źródła pozytywne, a nie karmić swój umysł bzdurami i niepotrzebnymi wulgaryzmami.

Nie mamy przy tym wypierać rzeczywistości, która uwzględnia niskie jakości. Mamy skupić się na sobie, bo nie ma wystarczającego powodu (ani zewnętrznego, ani wewnętrznego), by opłacało się utrzymywać w sobie jakąkolwiek negatywność i niską jakość. Oczywiście nasze ego będzie twierdzić inaczej.

Jednak my i tylko my jesteśmy odpowiedzialni za siebie. Gdy sobie to uświadomimy, nasze życie zmieni się trwale na lepsze.

I tego Ci życzę!

Pozdrawiam Cię gorąco!
Piotr Kruk

Prawa do utworu “The Season’s Upon Us” należą do: Dropkick Murphys.

*

Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Powiadom mnie o
Avatar

wpDiscuz
Podobne Wpisy:
Wyższe Stany – Wprowadzenie (Część 1)

Wyższe Stany – Wprowadzenie (Część 1)

Witam Cię serdecznie! Dzisiejszym artykułem rozpoczynam podróż przez wyższe stany – stany świadomości sprzyjające życiu (a nie ego i życiu tylko przy okazji) i wznoszące nas ponad zwierzęcość. Emocjonalność zasila ego. Emocje są źródłem przeżycia zwierząt. Zwierzęcej świadomości. Zwierzę przestraszone walczy lub ucieka. Zwierzę pogniewane atakuje. Te wpisane w zwierzęcość zachowania ludzie usprawiedliwiali przez tysiąclecia. Nikomu… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0
Nerwica lękowa, a emocje oraz – jak zwykle – niezrozumienie czym emocje są. Bonus – o abstynencji.

Nerwica lękowa, a emocje oraz – jak zwykle – niezrozumienie czym emocje są. Bonus – o abstynencji.

Witam Cię serdecznie! Wracamy do tematu emocji – w tym przypadku jedna osoba, z którą koresponduję od dłuższego czasu za nic na świecie nie chce wziąć do wiadomości, co jej mówię na temat emocji i dolegliwości, w tym nerwicy lękowej, którą ona rzekomo MA. Jako, że zrozumienie tego uważam za podstawę normalnego funkcjonowania na tej… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 20
Życzenia Świąteczne i o współczuciu względem siebie samego/samej

Życzenia Świąteczne i o współczuciu względem siebie samego/samej

Witam Cię serdecznie! A raczej ho ho ho! :) Tradycyjnie wszystkim, którzy zaglądają na mojego Bloga mniej lub bardziej regularnie i Waszym bliskim, i tak naprawdę wszystkim ludziom – Miłości, bo w niej wszystko jest zawarte i wszystko co dobre wynika właśnie z niej: radość, szczęście, pieniądze, trwałe, głębokie, piękne związki, sukcesy, etc. A czym… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0
Wyższe Stany – Odwaga (Część 2): Odwaga, a Strach.

Wyższe Stany – Odwaga (Część 2): Odwaga, a Strach.

Witam Cię serdecznie! Wracamy do tematu Odwagi. Część pierwszą znajdziesz klikając na poniższy link: ► Wyższe Stany – Odwaga (Część 1). Artykuł jest długi ale ważny. Przeczytałem ostatnio, ponownie na jednym forum psychologicznym, ciekawy artykuł o strachu i dlaczego ludzie lubią rzekomo się bać. Był ciekawy dlatego, bo zobaczyłem jak dorośli ludzie nazywający siebie specjalistami… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 1

WOLNOŚĆ OD PORNO