Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/15

Witam Cię serdecznie.

Tym artykułem rozpoczynam serię Wpisów dotyczących emocji, ich niezrozumienia, przyczyn występowania, wpływu na człowieka, związanych z nimi negatywności, aspektów pozytywnych oraz w jaki sposób z nimi postępować.

Postanowiłem, że na Blogu zajmę się wyjaśnieniem czym jest dana emocja, jej aspektami negatywnymi, zaś Newsletter opisze aspekty pozytywne, a filmy na kanale Youtube wyjaśnią co z daną emocją robić. Dlatego aby mieć pełny obraz sytuacji, uprzejmie Cię zachęcam, byś zapoznał się z tymi 3 kanałami komunikacji.

Nie przedłużając, zaczynamy.

WSTYD

Wstyd to najniższy i najbardziej niesprzyjający życiu stan emocjonalny, na którym może znaleźć się człowiek. Jest najbardziej oddalony od prawdy o każdym człowieku. Dlaczego?

Ponieważ wstyd dosłownie oznacza "Ja jestem..."

kimś gorszym, złym, niewystarczającym, niezasługującym, frajerem, głupkiem, nieutalentowanym, nieszczęśliwym, itd.

Wstyd ma najmniej energii, ponieważ to jego sposób, aby dać nam do zrozumienia, że TRZYMAMY się czegoś tak odległego od prawdy o naturze człowieka, że poprzez odebranie nam ŚWIADOMOŚCI naszej mocy stara się nas poinformować, że pora skończyć UTOŻSAMIAĆ SIĘ ze wstydem.
Ponieważ brak negatywności otwiera drzwi do wielkiej radości i możliwości płynących z wewnątrz nas.

A wstyd niszczący nas od wewnątrz w naszych życiach pojawia się nienaturalnie - poprzez działania innych ludzi, których celem było zawstydzenie nas. A więc wmówienie nam "Ty jesteś taki, a taki". Kilka przykładów o kobietach i mężczyznach:
- Grzeczne dziewczynki nie całują się z chłopakiem, którego dopiero poznały. Skoro tak zrobiłaś, to nie jesteś godna mojego szacunku. Z poważaniem - tatuś i mamusia.
- Kobieta nie uprawia seksu dla przyjemności. Jeżeli to robi jest dziwką. Z poważaniem - kobiety i mężczyźni.
- Facet bez samochodu to nie facet. Z poważaniem - inni faceci, którzy mają samochody.
- Facet nie uprawiający seksu to nieudacznik. Z poważaniem - wszyscy faceci, wliczając tych, którzy seksu jeszcze nie mieli.

Niestety ale bardzo często pierwszymi osobami(zazwyczaj nieświadome tego co robią i często z jak najlepszymi intencjami), które wtłaczają w nas wstyd i każą się go trzymać to nasi rodzice. Bardzo, bardzo niewiele osób wie czym w ogóle są emocje i jak wielką krzywdę można wyrządzić człowiekowi NA CAŁE ŻYCIE już w wieku dziecięcym.

Aby była tu absolutna jasność - wstyd UJAWNIA negatywność, której sami się trzymamy. To, że ktoś powiedział nam "Zrobiłeś źle, to teraz się tego wstydź!" nie oznacza, że nadal mamy to robić, ani że w ogóle powinniśmy.

NIKT NIE MOŻE WPĘDZIĆ CIĘ WE WSTYD BEZ TWOJEJ ZGODY NA TO,
BEZ TWOJEGO PRZYZWOLENIA I BEZ TWOJEJ WIARY W TE NEGATYWNE PROGRAMY.

Załóżmy, że jesteś 40-latkiem bez samochodu, zarabiasz 2000 zł brutto, nigdy nie miałeś kobiety, masz piwny brzuszek, nie umiesz tańczyć, nie masz przyjaciół i mieszkasz z mamą. Ostatni raz uśmiechałeś się, gdy dostałeś rower w wieku 12 lat. A! I masz penisa długości 8 cm i tylko lewe jądro. Prawe odgryzł ci twój ukochany chomik.

Gdybyś żył na bezludnej wyspie nie czułbyś się z tym źle. Nie miałbyś powodu, by wmawiać sobie, że twoja charakterystyka jest negatywna. Bo niby dlaczego?

Jednak żyjemy w świecie, który niejako wymusza pewne cechy - pierwsza lepsza reklama papierosów, alkoholu, samochodu - elegancki facet z piękną i zadbaną kobietą, uśmiechnięci, dobrze zbudowani, własne mieszkanie, współpracownicy ściskają dłonie, pełno przyjaciół, imprezy, seks... łoooooo!
Bajkowo!
Innymi słowy - przedstawiane są nam negatywne programy "Facet, którgo pożądają kobiety to mężczyzna, który używa drogich perfum, jeździ BMW, pali cygara, ma tatuaże, potężne mięśnie, mnóstwo pieniędzy, jest diablo przystojny...".

Wtedy taki człowiek z jednym jądrem patrzy na siebie i mówi sobie - "No coś ze mną musi nie grać, bo nie widziałem w telewizji, w żadnym programie, aby osoba wyglądająca i żyjąca jak ja była taka szczęśliwa." Innymi słowy - ziarenko wstydu zostało zaszczepione. Ale nie przez media. Przez Twój sposób myślenia o sobie. Przez Twoje ego, które rozpoczęło proces przejmowania władzy nad Twoim życiem. Przez TWOJĄ zgodę na negatywność w Twoim życiu. Najczęściej nieświadomą.

A szczęście to ŚWIADOME ŻYCIE.

Im niżej na drabinie emocji, tym ego ma więcej siły, bowiem oddajemy mu ją decydując się na utożsamienie z negatywnością, patrzenie na siebie bez miłości i przyzwolenie, by zaakceptować i po prostu zacząć się lubić DOPIERO, gdy:
- Zacznę odpowiednio dużo zarabiać.
- Prześpię się z 2-cyfrową liczbą kobiet. Przynajmniej jedna z nich musi mieć urodę 11/10.
- Zacznę robić coś ciekawego, czym będę mógł się pochwalić znajomym.
- Będę miał "sześciopak".
- Odrośnie mi prawe jądro.
- Penis się wydłuży do 18 cm i będzie tak potężny, że będę mógł nim holować ciężarówki z zaciągniętym hamulcem ręcznym.
- Będę mistrzem konwersacji, seksu, podrywu, swojego zawodu, jazdy samochodem, picia wódki, boksu, ju-jitsu, pokornym wyznawcą mojej wiary, będę tak romantyczny, że kwiaty będą przy mnie zakwitać w środku zimy przy minus 40℃...
- I dziesiątki innych WARUNKÓW.

Ego wzięło się do roboty i upewniło się, że z ziarenka powstanie wielka roślina, której korzenie głęboko oplotły nasze serce.

Jednak prawda jest inna -

NIC NIE JEST W STANIE ZROBIĆ KRZYWDĘ NASZEMU SERCU!
CO NAJWYŻEJ - NASZEMU SPOSOBOWI MYŚLENIA (i dobrze!).

Ego przekonuje nas, że TACY JESTEŚMY - do niczego, BO mamy te cechy. A skoro MAMY pewne cechy to NIMI JESTEŚMY. Wstyd - "Ja jestem..."

Jednak to nie mogłoby wystąpić, gdybyś wcześniej nie oddał swojej mocy poprzez wiarę w negatywność. W jakiś program, który działa w Tobie, gdyż mu na to pozwoliłeś. Np. "prawdziwy facet zaczyna się od 1,80 metra". Spotkałeś się z takim programem?

No to spójrz na to zdjęcie. Poznajesz tego pana? To Danny DeVito, sławny aktor i nie wygląda jak facio z okładki Playboya. I już słyszę te głosy sprzeciwu - "Ale on jest aktorem! Jest sławny, rozpoznawalny, blablablabla! Nie dziwne, że ma piękne kobiety!"

Skoro tak to drugi przykład - sławnej i rozpoznawalnej kobiety. Przespałbyś się z nią?
Oczywiście pełen szacunek dla pani Krystyny. Nie miałem na celu żadnego obrażania. Tylko pokazanie, że sława to tylko kolejna negatywność, kolejny warunek, który dezintegruje się od razu, gdy w grę wchodzą OSOBISTE PREFERENCJE. Tak, wiem, że niektóre kobiety "lecą" na sławę ale to osobny temat. Ty sam zadaj sobie pytanie dlaczego nadal się trzymasz tego warunku zamiast pozwolić sobie wierzyć, że jest MILIONY kobiet, dla których sława nie gra roli. I nie są to kaszaloty.

Dla kobiet atrakcyjność to w wielkim stopniu energia mężczyzny, a więc akceptacja samego siebie przez tego mężczyznę (z czego dopiero może wypłynąć akceptacja kobiety przez mężczyznę). Myślisz, że kobieta bawiłaby się doskonale z facetem, który się nie lubi i nie lubi jej? Danny nie daje się wcisnąć w GRĘ, że facet to... Facet to Danny! I on kurwa kocha kobiety! Facet to Ty! I ja! Bez żadnych warunków. Bez wstydu. Bez wmawiania sobie "Ja jestem... jakiś". Dopóki nie zaczniesz tego zasilać swoją energią, a więc wstydem, nic takiego nie będzie miało miejsca.

Zobaczmy teraz przykład osoby, która mogła wybrać, by się nie zaakceptować, nie lubić i nie kochać z kilku prostych powodów, które za chwilę staną się jasne. Widzisz - wstyd nie tylko wiąże się z utożsamianiem ze swoimi myślami ale też z utożsamianiem się ze swoim ciałem. Szczególnie jest to widoczne u kobiet, które walczą z każdą swoją niedoskonałością i bardzo cierpią, gdy im się to nie udaje lub nie znajdują u innych akceptacji swojego ciała.
Jakakolwiek skaza na ciele, np. wspomniany ośmiocentymetrowy penis dla wielu osób byłby warunkiem niemożliwym do odrzucenia (czyli warunkiem, z którego nie zdecydowaliby się zrezygnować), by się akceptować, lubić i szanować. Spójrz na poniższe zdjęcie. Fajna para, prawda? A kobieta? Ach! Nic tylko rzeźbić jej sylwetkę w marmurze. Ale spójrzmy teraz na inne zdjęcia tej samej pary. To Nick Vujicic. Słynny mówca motywacyjny. Pewnie o nim słyszałeś. Ha! Znowu to słowo - słynny. Więc nie dziwne, że ma piękną żonę, prawda? Ale zadaj sobie pytanie - co musiało się stać zanim stał się sławny? Przecież on nie miał kończyn od urodzenia! Nie stracił ich po tym, gdy już stał się sławny. Nick to żyjący przykład tego, że dopóki nie oddasz negatywności swojej mocy, nie ma na Ciebie wpływu i Cię w żaden sposób nie ogranicza.

Kiedy akceptujesz się, kiedy się kochasz, Twoja energia jest na takim poziomie, że ograniczenia znikają, bo zaiste istnieją tylko w głowie i tak długo, aż sam się ich trzymasz. A ograniczenia ZEWNĘTRZE znikają, gdy NAJPIERW ZNIKNĄ OGRANICZENIA WEWNĘTRZNE (nie odwrotnie!). A tych trzymamy się sami.

Czego się trzymasz? Nie masz pieniędzy? Czy to powód, żeby się nie lubić? Nie miałeś jeszcze seksu? Dlaczego to miałoby spowodować, że codziennie mentalnie policzkujesz się, kopiesz i w inny sposób wyrządzasz sobie krzywdę?

Powtórzę - z negatywnością się nie walczy ale najzwyczajniej się ją odpuszcza.

Walka to niska energia. Jak chcesz wzrosnąć w energii, gdy walczysz niską energią z niską energią? Aby wzrosnąć potrzebna jest energia wysoka. Ale o tym w Newsletterze.

O wstydzie powstanie jeszcze kilka artykułów, byś chociaż miał zarys czym jest i co z nim robić. Zapisz się na Newsletter jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś, gdyż tam poruszę temat wstydu z całkowicie innej strony.



Jeżeli znalazłeś w tym artykule coś dla siebie, masz pytanie lub chcesz się czymś podzielić - poniżej zostaw komentarz!

Pozdrawiam Cię gorąco!
Piotr Kruk


Zostaw komentarz!

Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Powiadom mnie o

Gość
Wojciech
28 grudnia 2018 21:33

Dziękuję ci bardzo dzisiaj miałem taką wstydową sytuację i twój artykuł mega pomógł dawaj tego więcej.

Gość
Marek
4 lutego 2018 11:03

Przyglądam się sobie Piotrze i dostrzegam właśnie ten wstyd u siebie. Wstyd pojawia się z zewnątrz. Od rówieśników, kolegów, reklam itp. Jak już poczuję wstyd wtedy pojawia się napięcie, a następnie chcąc złagodzić i uciec to popada się w uzależnienie aby na chwilę zapomnieć. Ale tego się nie zapomni i wstyd nie minie, tylko zagłuszy a wstyd prędzej czy później znowu się pojawi. To tylko kwestia czasu. Wstyd to jest informacja, że jesteśmy niedoskonali i nie zgadzamy się na te niedoskonałości. To poprzez presje z zewnątrz tak odbieramy wstyd. Dobry przykład podałeś z Nick Vujicic albo Danny DeVito. Gdyby Oni trzymali się wstydu to ani pierwszy czy ani drugi nie osiągnęli tak wspaniałych relacji z innymi kobietami i tak pięknymi, jak np. Danny DeVito. Dziękuję Piotrze za dobre dwa przykłady. Szukaj takich więcej przykładów. :)

Gość
Paweł
2 września 2016 00:35

Bardzo ciekawie piszesz, dużo merytoryki i dbania o sferę higieny myśli. Zauważyłem że to niezwykle istotne. Najciężej jest z tymi których kochamy, a którzy przez lata utrwalania instalacji karmienia się negatywnymi emocjami, doszli do takiego etapu, że jakiekolwiek wspomnienie o temacie prowadzi do \” co to za pierdoły opowiadasz \”.
No i tym sposobem co raz rzadziej pojawiam się w domu …. Na dłuższą metę ucieczka od tematu mi nie odpowiada.
Czy mówiąc o nazwaniu emocji, rozróżnieniu i zaakceptowaniu, mówisz o w pewnym sensie wyjściu z siebie i spojrzenie okiem obserwatora ? Gubimy wtedy Ego tak ? Czytałem o tej technice w książce Tadeusza Niwińskiego pt. \” Ja czyli jak zmienić siebie\” – gorąco wszystkim polecam. Tam autor porusza temat wstydu na przykładzie kanonu wychowywania dzieci w Kanadzie gdzie mieszka – są one od małego przystosowywane do tego.

Gość
Łukasz
30 sierpnia 2016 11:05

Wstyd czasem jest dobry. To on podpowiada, że czegoś nie wypada robić np. obgadując innych czy niepoprawnie zachowywać się w towarzystwie. Bo gdyby człowiek nie odczuwał wstydu to nie miałby żadnej samokontroli. Niestety uzależnienie przyciąga wstyd, który jest interpretowany inaczej i ściąga on na samo dno poczucia własnej wartości.

Gość
Dawid
15 sierpnia 2016 18:26

Genialny temat. Chciałbym żeby więcej moich znajomych nie żyło w jakimś chorym programie typu ruchaj co weekend, zalej mordę co piątek i miej gablotę za minimum 10 tysi, bo inaczej jesteś pizdą. Cały czas biegną i biegną w tym wyścigu szczurów i nie dostrzegają piękna obecnej chwili, bo nie ma czasu na \”pierdoły\” tylko życie w takich prymitywnych programach. Ciężko jest dotrzeć do takich ludzi, bo ich ego to nie ego, ale EGO, cholerna ściana, która ich blokuje nawet do przyznania się do tego, że gdy nie mają dziewczyny, to codziennie walą przed monitorem. Masz jakieś wskazówki, jak dotrzeć do ludzi z tak zamkniętymi umysłami?

Gość
Mariusz
16 sierpnia 2016 21:13

Moi znajomi również żyją jak napisałeś chorym programem. Też mnie to bolało, ale co pomogło to..odizolowanie się od tych ludzi. Teraz spotykam się z innymi kumplami. Od kiedy sam zacząłem się oczyszczać, po prostu zmieniłem towarzystwo.Ten wyścig szczurów to może skutek przedawkowania fb z twitter\’em, snapchata i jeszcze czegoś :D
Jasne, że można pomóc koledze, ale nie da się czegoś zmienić – Ja też takie coś chciałem i myślałem. Bolało mnie to, ale to ja się z tym źle czułem. Ktoś sam musi chcieć.
Artykuły Piotrka są genialne, bardzo dobrze się je czyta, pomimo trudnych tematów.
sorry ze sie wciąłem ;)

Gość
Mateusz
10 sierpnia 2016 14:33

Cześć dziś miałem prawie poczucie wstydu albo miałem przez krótki okres ogólnie wychodzę z pracy wsiadam do samochodu cofam a tu jeb rozbiłem takiej Pani lampe tylną w w samochodzie wszyscy przechodzą patrzą się na mnie i na tą lampę myślę sobie ale lipa jak to się mogło stać co powiedzą jutro w pracy blebleble……. przestań powiedziałem sobie w duchu przeanalizuj swój sposób myślenia i zmień jego kierunek zrobiłem to i poczułem się dużo lepiej zadziałem bardzo szybko bo nie chciałem żeby te myśli nade mną przejęły kontrole żeby mnie to wkurzało wstyd poczucie winy to ma mi spieprzyć dzień o nie.. skończyło się na tym że będę tylko podkreślam tylko oddać pieniądze za lampę bez żadnych niskich emocji co więcej gdy wracałem do domu miałem poczucie takiego szczęścia byłem zadowolony z siebie że rozwaliłem te głupie myśli i i wracam do domu nie myślę o lampię tylko o tym że będę mógł się realizować w swoich pasjach i robić to co lubię a ponadto to było też dla mnie ważna lekcja bo zawsze się do wszystkiego spieszę a to pokazało w pewnym stopniu żebym po prostu wy luzował i pełen chill ;) Pozdrawiam ;)

Gość
Mariusz
9 sierpnia 2016 21:32

Przy uzależnieniach (i nie tylko) można stracić zaufanie do samego siebie, np. kiedy ktoś podejmuje setną próbę (wystarczy pomyśleć). Bardzo dobrze jest odzyskać zaufanie. A jak to zrobić? Najpierw zaplanować coś, a potem to ZROBIĆ – w ten sposób. Jest to bardzo pomocne w odzyskiwaniu wiary w siebie i jest budujące. Nie muszą to być jakieś trudne rzeczy. Proste czynności dają mi wiele radochy, energii i satysfakcji. Pamiętam jak zacząłem sprzątać pokój, nawet nie wiedziałem, że może to sprawiać tyle przyjemności. Serio. Chciałem się tym podzielić :) Uzależnienie i emocje prawdopodobnie wiele namieszało w tej sferze, szczególnie wstyd.

Piotrze, czy może tak być, że myśli są naszą wolą, decyzją czy zawsze są przyczyną emocji? Z tego co rozumiem to chodzi o to, by nie dopuszczać myśli, tylko zająć się emocjami. To tak jakby myśli były \’złe\’ skoro pochodzą z tłumionych emocji. Ale chyba dobrze jest czasami myśleć i nie zajmować się wtedy emocjami.

wpDiscuz
Podobne Wpisy:
Ankieta na temat Serwisu Wolność od Porno!

Ankieta na temat Serwisu Wolność od Porno!

Witam Cię serdecznie! Poniżej możesz wziąć udział w kompletnie anonimowej ankiecie. Odpowiedź na mniej, niż 20 pytań zajmie Ci co najwyżej kilka minut, a mi bardzo pomoże zobaczyć jaki jest odbiór mojego Serwisu i pracy, którą wykonuję poprzez niego. Proszę Cię o jak najbardziej szczere odpowiedzi. W miejscach, gdzie możesz napisać własną odpowiedź – niech… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 2
O Emocjach – Podsumowanie

O Emocjach – Podsumowanie

Witam Cię serdecznie! Dziś podsumujemy czego się dowiedzieliśmy o emocjach. Linki do wszystkich artykułów o poszczególnych emocjach znajdziesz przechodząc do poniższych artykułów: ► Jak i Dlaczego Zacząć Odczuwać? ► O Emocjach – Wstyd. ► O Emocjach – Poczucie Winy. ► O Emocjach – Apatia. ► O Emocjach – Żal. ► O Emocjach – Strach. ►… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 2
O Seksie (Część 3).

O Seksie (Część 3).

W dzisiejszym artykule poruszę pewną ciekawą kwestię. Mianowicie, odpowiem krótko na pytanie – czym jest seks? Prawda, że to ciekawe? Tak jak WSZYSTKO na tym świecie, seks ma wymiar fizyczny oraz metafizyczny (meta – ponad). Jest czymś więcej, niż tylko prokreacją. Dla niektórych osób nie jest nawet tym. Pozwól, że przytoczę Ci z czym najczęściej… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 2
Opór – czym jest i dlaczego go stawiamy?

Opór – czym jest i dlaczego go stawiamy?

W tym Wpisie opowiem Ci o czymś będącym jedną z głównych przyczyn cierpienia i zmagania w życiu. Opowiem o oporze. Aby dobrze zrozumieć ten temat, potrzebne jest dużo więcej, niż jeden krótki Wpis, jednak postaram się w nim chociaż z grubsza nakreślić temat. Każdy wie, co to znaczy odczuwać opór i odczuwa jego wpływ w… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 2
Świadomość ofiary (Część 2)

Świadomość ofiary (Część 2)

Witam Cię serdecznie! Kontynuujemy serię na temat świadomości ofiary. Część pierwszą znajdziesz klikając na link poniżej: ► Świadomość ofiary (Część 1). Jedyne czego ofiarą tak naprawdę padamy to nasza własna niewinność. Musimy to zrozumieć. Jest w nas zwierzę, które od zarania dziejów zostało zaprogramowane na przetrwanie. Tę samą potrzebę reprezentuje każda forma życia na tej… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 45

WOLNOŚĆ OD PORNO