Witam Cię serdecznie! Wracamy do emocji strachu. Części 1-2 znajdziesz klikając na linki poniżej: ► O Emocjach – Strach (Część 2) ► O Emocjach – Strach (Część 1) Wszyscy znamy strach. Ale jak świadomi go jesteśmy? Zacznijmy się obserwować, gdy czujemy strach. Co wtedy robimy? Co podpowiada nam umysł? Jakich działań się podejmujemy, a jakich… Przeczytaj
Wpis!
Film ten jest kontynuacją rozpoczętego na Blogu Wpisu “Walka z uzależnieniem nie przynosi rezultatów! Dlaczego?”. Link do niego znajdziesz w opisie tego filmu. Dzisiaj podejmę się wyjaśnienia pierwszego elementu tego zagadnienia. Elementów jest dużo: – Wewnętrzne napięcie. – Pragnienie wyzdrowienia. – Strach przed porażką. Przed kolejną nieudaną próbą wyzdrowienia. – Strach przed sukcesem – przed… Przeczytaj
Wpis!
Witam Cię serdecznie! Dziś przedstawię kilka pierwszych wzorców. Wzorzec, czyli m.in. takie postępowanie, które wynika z choroby, doprowadziło do niej i/lub ją karmi. Z wieloma z nich jest tak, jakbyśmy pierwszy kieliszek wódki już mieli w ustach i musieli go wypluć. M.in. to różni seksoholizm od alkoholizmu. Alkoholik nie może się napić pierwszego kieliszka, a… Przeczytaj
Wpis!
Witam Cię serdecznie! Poruszę dzisiaj temat bardzo, bardzo istotny. Bowiem niezrozumiany nawet przez terapeutów, którzy uzależnienia rozumieją co najwyżej akademicko – czysto teoretycznie. I nie tylko uzależnienia. Mowa o “zaspakajaniu głodu/łaknień”. Fundament – to, że masz jakieś wewnętrzne uczucie, które możesz interpretować jako “przymus zrobienia czegoś” i po zrobieniu tego to uczucie znika, NIE OZNACZA… Przeczytaj
Wpis!
Piotrze czy TY przypadkiem nie dążysz do stania się Bodhisattwą czyli do stanu Buddy? Kierujesz się altruizmem i miłością do wszystkich ludzi oraz istot żywych ;) To już ta droga <3
Odpowiedź nie jest tak prosta. Zależy mi na dobrze wszystkich istot. Ale często nie wiem co jest najlepsze.
Droga do stanu Buddy wiąże się z porzuceniem 99,9% systemów wartości, wiary, informacji i przekonań jakie poznał i ma człowiek.
To wyboista droga.
Przykładowo – wiesz, że ktoś jest chory i potencjalnie znasz przyczynę, a więc i sposób na wyzdrowienie. Ale osoba ta nie chce tego słyszeć i jest bardzo silnie przekonana, że ona nic nie może zrobić. Co wtedy zrobić? Co jest najlepsze w takiej sytuacji?
Miłość nie jest taka prosta jakby mogło się wydawać w teorii.
Mam nadzieję że więcej jest zadowolonych ludzi, niż tych narzekających.
Sam program ma lekko ponad X stron (krucza adnotacja – to niespodzianka dla Uczestników jak obszerny jest Program), masa darmowej wiedzy tutaj, możliwość konsultacji cały czas w programie… naprawdę jeśli ktoś chciałby oszukiwać na tym polu jakim jest uzależnienie, myślę wybrałby inną, łatwiejszą drogę :-)
Ja ten program oceniam mega pozytywnie i mam ogrom szacunku za czas jaki w to włożyłeś i cały czas wkładasz.
Mam nadzieję że więcej jest zadowolonych ludzi, niż tych narzekających.
Na razie nie było narzekających :) Zdarzyli się uparci, którzy ze wszystkich sił chcieli się sabotować ale nad nimi pracuję/pracowałem do skutku
naprawdę jeśli ktoś chciałby oszukiwać na tym polu jakim jest uzależnienie, myślę wybrałby inną, łatwiejszą drogę :-)
I wiele osób wybiera. Tylko ja nie chcę się na tym skupiać. To, że na tym świecie są oszuści lub ludzie pragnący zarobić minimalnym wysiłkiem jest oczywiste.
To, że ludziom nie zależy na sobie nawzajem też nie jest niczym tajemnym. Ale nie wszystkim.
Bowiem są też ludzie, którym intencją jest pomoc, poprawa jakości życia innych ludzi – obcych. Tak, oczywiście, że ma to swoją cenę – bo to naturalne i normalne, by nastąpiła WYMIANA między ludźmi. Jak w seksie – dajemy coś sobie nawzajem i oboje cieszymy się tą wymianą.
Zaś szczery i uczciwy przedsiębiorca zawsze da od siebie więcej, niż po nim oczekiwano. Zawsze miło zaskoczy, zawsze przejdzie tzw. “ekstra milę”. Bo, jak sam edukuję, ja się nie męczę pracując dłużej od innych. Wkładając ekstra wysiłek mam więcej energii! Robię to z radością. Dokładnie jak w seksie :)
Stąd też staram się cały czas, by służyć innym. A jak mam służyć, jeśli druga osoba mi nie zaufa? Ja sam poświęcam ogromne ilości czasu na własną edukację (ok, czasem nie mam dużo czasu, bo większość go wkładam w pracę z moimi Klientami) – jak dotrzeć do ludzi, jak spowodować, że się zatrzymają, posłuchają, wykorzystają wiedzę?
Nie chcę, by ktoś kupił mój produkt i odłożył go na półkę – nigdy nie zastosował. Dlatego od początku istnienia Programu poświęciłem TYSIĄCE godzin, wymieniłem dziesiątki tysięcy maili (mających nieraz objętość kilkunastu stron Worda i więcej), by być z tymi osobami i uczyć się z jakich powodów w ich życiu nie następują zmiany.
Nauczyłem się tak wiele, że możliwe, że mam w zakresie ludzi uzależnionych i cierpiących jedno z większych jeśli nie największe doświadczenie w tym kraju. I to zyskane anonimowo przez internet! Bo dzięki anonimowości ludzie ci dzielili się swoimi największymi tajemnicami, czymś, czym nie dzielili się z nikim innym.
Bo co można powiedzieć terapeucie w 45 minut lub godzinę podczas wizyty raz w tygodniu? Czego można się dowiedzieć, nauczyć? Przez większość czasu może trwać wewnętrzna debata i mentalizacja na co sobie pozwolić, a nie faktyczna terapia. Ile zapamiętamy z tych 45-60 minut? Prowadząc korespondencję wszystko zostaje.
A najlepsze cuda, jakich dokonaliśmy z Uczestnikami WoP zostaną na zawsze między mną, a nimi :)
Ja ten program oceniam mega pozytywnie i mam ogrom szacunku za czas jaki w to włożyłeś i cały czas wkładasz.
Dziękuję!