Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/15

Witam Cię serdecznie,

W tym Wpisie opowiem Ci o czymś będącym jedną z głównych przyczyn cierpienia i zmagania w życiu. Opowiem o oporze. Aby dobrze zrozumieć ten temat, potrzebne jest dużo więcej, niż jeden krótki Wpis, jednak postaram się w nim chociaż z grubsza nakreślić temat.

Każdy wie, co to znaczy odczuwać opór i odczuwa jego wpływ w swoim życiu. To napięcie, które nosisz, to zmęczenie, które odczuwasz, to zmaganie, którego się podejmujesz, to niechęć, którą żywisz, to zniechęcenie, które się intensyfikuje z każdym dniem, to depresja i rozpacz.

Nie przesadzam.

Opór w najprostszej formie oznacza niezgodę. W jeszcze prostszej opór oznacza po prostu "nie". I tym "nie" traktujemy bardzo wiele rzeczy w naszym życiu. Odejście partnerki lub partnera, starzenie się, niedocenienie przez szefa lub współpracowników, wpadkę z uzależnieniem, nieudaną próbę w dowolnym przedsięwzięciu...
Im więcej "nie" dotyczy danego obszaru, tym staje się dla nas większą zadrą. Ta cierń w końcu zdaje się być najostrzejszą piką wbitą w nasze serce. To wszystko powoduje to "małe" "nie".

Niezgoda wywołuje wewnętrzne napięcie, Napięcie utrudnia zgodę. W końcu niemalże ją uniemożliwia. Ale ostatecznie "nie" jest naszą DECYZJĄ. Naszą i tylko naszą. Zawsze nią było, jest i będzie i nikt nie ma możliwości zabrać nam możliwość zmiany "nie" na "tak".

Umysł poprzez niezgodę próbuje chronić przed bólem... ale kogo tak naprawdę chroni? Nas? Czy na pewno? Cokolwiek nas spotkało, już nas spotkało. Więc "nie" nie chroni nas. Umysł przekonuje nas, że "nie" ochroni nas w przyszłości przed bólem, którego doświadczyliśmy. Ale czy na pewno? Czy są jakieś gwarancje? "Lepiej dmuchać na zimne" tłumaczy umysł. Tym czasem jest to jedynie sposób umysłu na ochronę.
Ale kogo on chroni? Kogo chroni tym wzmacniającym oporem, nieprzyjemnym napięciem, zesztywnieniem całego ciała, problemami emocjonalnymi i mentalnymi, cyklicznym sabotowaniem pewnych obszarów naszego życia? Nie brzmi to jak ochrona.

Umysł chroni tylko i wyłącznie... swoją historię.

I robi to beznamiętnie i bezlitośnie.

Czym jest taka historia i jak powstaje?

Historią może być np. poczucie bycia ofiarą, przekonanie "nie mam w życiu szczęścia", przekonanie "nie zasługuję na miłość". Historią może być oświadczenie "nie chcę tego robić", "nie chce mi się". Historią może być dowolny kaprys umysłu.

Teraz zatrzymajmy się na chwilę. Koniecznie należy rozróżnić historię od jej interpretacji, racjonalizacji i faktów, na podstawie których powstała historia.
Fakty to niezaprzeczalna rzeczywistość. Obiektywny opis zdarzeń, czyli tego, co faktycznie zaszło. Coś, co działo się w Tobie i w każdej innej osobie, których dotyczy historia. Oznacza to, że fakty to zazwyczaj więcej niż jedna osoba i jej interpretacja. Co więcej - żadna z tych osób nie zna wszystkich faktów. Nie może znać, ponieważ każdy jest co najwyżej sobą, a bardzo często nie - zbyt często jest śpiącą świadomością, której rolę w życiu przejęło ego. I to ego zniekształciło fakty, ukryło pozytywne strony i wyolbrzymiło bolesne.
Dlatego powstaje historia. Historię tworzy umysł, by uzupełnić luki w swojej wiedzy. Umysł jest w pewien sposób próżny i to czego nie wie interpretuje, aproksymuje, racjonalizuje. Umysł zna wiele sposobów, by przyznać sobie rację, by uniknąć odpowiedzi "nie wiem wszystkiego i dlatego też moja reakcja w tej sytuacji mogła nie być najlepsza".

A ego nie przeprasza. Ego walczy. Zmaga się. Ego woli mieć rację, niż spokój i dąży do tego stosując najbardziej prymitywne i niedojrzałe formy jak wypieranie rzeczywistości, ignorowanie, bagatelizowanie odczuć innych osób (oraz naszych), zaprzeczanie im. Wszystko, by znaleźć się na lepszej pozycji w swojej historii. Historia nie musi być zgodna z prawdą. Nawet odrobinę.

Nie musisz znać nawet swojej historii ale patrz na fakty. Czy odczuwasz chroniczne zmęczenie? Czy dopada Cię apatia? Czy zmuszasz się nawet do prostych czynności? Czy masz migreny? To wszystko indykatory oporu lub oporów, które są W TOBIE.
To są fakty.
A teraz przyjrzyj się czy Twój umysł tworzy do tego jakąś historię? Może ktoś jest winny? Może nie masz szczęścia? Może takie jest życie? Może przyciągasz kłopoty? Może to nie może się udać? Może nie zasługujesz? Zobacz jaką racjonalizację podaje Ci umysł.

W tym Wpisie nie dam rady podpowiedzieć Ci w jaki sposób w takiej historii szukać dla siebie pewnych drogowskazów.

To, co możesz zrobić od razu to zacząć kwestionować swoje myśli. Zawsze zadawaj jedno pytanie - "Dlaczego?"
Dlaczego ma się nie udać? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Bądź bezlitosny. Zobacz jak opór zacznie się powiększać. Zobacz jak umysł zacznie uciekać od jego odczuwania. Zaobserwuj jak Twoje ego nie chce, byś odczuł ten opór. Dlaczego?

A kiedy już odczujesz opór i zignorujesz strategie Twojego umysłu, by uniknąć odczuwania oporu, zrób jeden prosty zabieg. Nie zasilaj "nie". Doenergetyzuj "tak".

Zaakceptuj fakt oporu, pozwól na niego. A następnie pozwól sobie na działanie.

Opór się zwiększa? Świetnie! To sygnał, że opór jest sposobem ego na powstrzymanie Cię. Może nie chce, byś dalej badał jego historię? Dlaczego? Dlaczego?
Badaj. Dociekaj.
Spodziewaj się, że zawsze znajdziesz jedną i tą samą odpowiedź. Opór jest naszą decyzją (świadomą czy też - najczęściej - nie). Jednak sam nie może istnieć. Ktoś musi go zasilać. Ego podpowiada Ci, że opór jest konieczny i to inni są winni ale to nie jest prawda. Opór, czyli niezgoda wpływa jedynie na Ciebie. A decyzję podejmujesz sam. Decyzja brzmi "nie" i Twój organizm jej słucha. Bo to Ty jesteś panem siebie.
Pamiętasz jak mówiłem, że podświadomość jest niewinna? No właśnie. I właśnie tak reaguje na Twoje decyzje - jeżeli mówisz "nie", podświadomość odcina energię na Twoje życzenie.

Nie powiesz mi, że uczynienie "tak" z "nie" może być trudne? Co podpowiada Ci umysł? Ty jeszcze zamierzasz go słuchać?

To już wyłącznie Twoja decyzja. I zawsze była.

Jeżeli znalazłeś w tym artykule coś dla siebie, masz pytanie lub chcesz się czymś podzielić - poniżej zostaw komentarz!

Pozdrawiam Cię gorąco!
Piotr Kruk


Zostaw komentarz!

Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Powiadom mnie o
Avatar

Avatar
Gość
Łukasz
9 maja 2016 19:14

W aspekcie nalogu z uporem mamy do czynienia, gdy za wszelką cenę chcemy od tego uciec. Ze wszelkich sił staramy się nie robić rzeczy, która nas dołuje. Niestety przynosi to odwrotny skutek. Jeśli czegoś chcemy bardzo mocno uniknąć, wtedy natarczywie myślimy o tym i nie chcemy popełnić błędu, za który się zadręczamy. Im bardziej pragniemy uciec od pornografii, tym bardziej o niej myślimy i tym większy opór ona stawia. Tracimy więc energię z każdą porażką i trudniej pozbierać siły na kolejną próbę.

wpDiscuz
Podobne Wpisy:
O Emocjach – Wstyd (Część 2, Wideo)

O Emocjach – Wstyd (Część 2, Wideo)

Wpis ten jest kontynuacją i uzupełnieniem artykułu na blogu serwisu Wolność od Porno: O Emocjach – Wstyd (Część 1) Poznaj te podstawowe informacje. To wciąż początek tego, co chcę Ci opowiedzieć o wstydzie. Na Blogu WoP poznasz czym jest wstyd i jego negatywną stronę. Poprzez darmowy Newsletter poznasz stronę pozytywną, a w tym wideo opowiem… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 4
Porno w liczbach – 6. Osoby duchowne

Porno w liczbach – 6. Osoby duchowne

Dzisiaj temat trudny ale konieczny. W jaki sposób osoby duchowe przyczyniają się do rozwoju choroby uzależnienia oraz wpędzania w nią innych ludzi? Zanim przedstawię dane statystyczne, proponuję Ci, byś obejrzał film Spotlight: Z dwóch powodów – po pierwsze film mówi o czymś, o czym mogłeś nie zdawać sobie sprawy. Mówi o faktach – to jest… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 7
Ludzki umysł (Część 1)

Ludzki umysł (Część 1)

Witam Cię serdecznie! Chciałbym dzisiaj poruszyć wybitnie istotny temat, gdyż zauważyłem, że zacząłem go poruszać już na starcie współpracy z nowymi Uczestnikami Programu Wolność od Porno. Uznałem to za co najmniej krytyczne, by jak najszybciej zdać sobie z tego sprawę. Gdyż temat ten i tak pojawia się jako rzecz więcej, niż niezbędna do pojęcia i… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 1
Porno w liczbach – 1. Kiedy zaczynamy ją oglądać?

Porno w liczbach – 1. Kiedy zaczynamy ją oglądać?

Średni wiek, w którym człowiek zaczyna oglądać porno w Stanach Zjednoczonych to… 11 lat! W Polsce jest to 13 lat! Potwierdza się to z moimi danymi. 25-latek mówi, że ogląda już 13 lat. 40-latek mówi, że ponad 20. 18-latek mówi o 4-6. Zauważ, że napisałem “zaczyna oglądać”. Jak pokazuje jeden z Wpisów dotyczących danych statystycznych… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 3

WOLNOŚĆ OD PORNO