Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/15

Obejrzyj film:


[Transkrypt wideo]

Witam Cię serdecznie.

W tym filmie opowiem Ci czym jest uzależnienie. Postanowiłem to wyjaśnić, gdyż na wielu serwisach, które zajmują się tym zagadnieniem i pokrewnymi - NIE MAJĄ POJĘCIA CZYM UZALEŻNIENIE JEST. Spotkałem się np. z taką definicją:
"Uzależnienie to nabyta, bardzo silna potrzeba wykonywania jakiejś czynności czy zażywania określonej substancji. Walka z różnego rodzaju uzależnieniami i zaburzeniami jest bardzo trudna, wymaga pomocy i wsparcia ze strony rodziny oraz najbliższych ale także zajęć ze specjalistą (psycholog, psychoterapeuta czy psychiatra). Wielu pacjentów, musi zażywać odpowiednie środki farmakologiczne."

Zwaliduję to fragmentami.

Po pierwsze - silna potrzeba wykonania jakiejś czynności czy zażycia substancji to tylko 1/4 z jednego mechanizmu uzależnienia! Oznacza to, że uzależnienie to nie jest to kompulsywne korzystanie z przedmiotu uzależenia!

Następnie mamy ten przeogromny mit, że z uzależnieniem należy walczyć. Uzależnienie to już walka sama w sobie. Jak niby wyobrażasz sobie walkę zakończyć walką? I to jeszcze walkę z samym sobą i ze swoimi emocjami, które stanowią 95% rdzenia uzależnienia?

Walka z uzależnieniem jest trudna - zgadzam się. Dlaczego? Ponieważ walka to wykorzystywanie siły woli. Gdybyś wiedział jak działa siła woli, jasnym stałoby się, że nie jest możliwe korzystanie z niej non stop, a nawet często. Uzależnienie to m.in. powstała w mózgu sieć nawyków. Żadnego nawyku nie zmienisz walką. A więc walka to niewłaściwa próba wpłynięcia na zaledwie 1/4 tylko jednego z wielu mechanizmów uzależnienia. To nie może się udać i w 99,9% przypadków się nie udaje.

Czy praca z uzależnieniem wymaga pomocy? Tak.

Czy niezbędne jest wsparcie rodziny? Nie jest wymagane. Co więcej - okazuje się, że u większości uzależnionych wpływ ich rodziny jest katastrofalny. Do tego stopnia, że był on powodem pojawienia się uzależnienia i stanowi powód korzystania z przedmiotu uzależnienia. Moja rada jest zawsze jedna - "Nie nastawiaj się na pomoc ale przyjmij każdą".

Czy wyjście z uzależnienia wymaga pracy ze specjalistą? Bez wątpienia wymaga pomocy kogoś, kto ma ogromne doświadczenie. Jednak jeżeli doświadczenie to nie zawiera pomocy w kompletnym uzdrowieniu, ta osoba nie jest specjalistą, niezależnie jaki skrót stoi przy jej nazwisku. Bo jak chcesz dobrze zjeść to idziesz do ślusarza? Dlatego jeżeli chcesz się wyleczyć z uzależnienia idź do tego, kto wyleczył przynajmniej jedną osobę. Wliczam w to siebie samego. Bez tego żadne tytuły nic nie znaczą.

Czy uzależniony musi zażywać odpowiednie środki farmakologiczne? Jest to właściwe postępowanie tylko w sytuacjach, gdy niskie stany emocjonalne są bardzo silne i trudno jest właściwie do nich podejść. Zażywanie leków powinno być doraźne i tymczasowe. Żadna z osób, z którymi współpracowałem nie wyzdrowiała pomimo zażywania leków, w tym psychotropowych i korzystając z pomocy rodziny, psychologów nawet przez lata.
To wszystko może pomóc ale tylko pod warunkiem, że leczenie postępuje właściwą ścieżką. Nie jest nią walka.

Czym więc jest uzależnienie?

Uzależnienie jest chorobą umysłu. Oznacza to, że gdy śpisz nie jesteś uzależniony - wtedy stajesz się zdrowy. Wielu uzależnionych zauważyło, że są zdrowi również, gdy są zawaleni pracą, a więc jest to czas, gdy ich umysł jest skupiony lub wyłączony - gdy jest spokojny. Uzależnienie wraca w momentach, gdy umysł zostaje rozproszony - czy to przez brak rzeczy do zrobienia czy przez dany stan emocjonalny.

Jak mawiają Anonimowi Alkoholicy - "Nie wymyślisz sobie wolności od uzależnienia".

To prawda. Bowiem umysł działa w zależności od emocji jakie w Tobie są - również te podświadome. Żadna ilość psychoanalizy, pracy terapeutycznej czy dowolnej innej formy terapii nie przyniesie efektów nawet po latach, jeżeli nie będą dotyczyć przede wszystkim emocji. Dlaczego?

Bo próba uzdrowienia uzależnienia na poziomie umysłu osoby uzależnionej to walka z ego. A jak mówiłem - walka nie jest właściwą drogą. Ego zrobi wszystko, by uzdrowienie nie nastąpiło. A ego korzysta z umysłu. Dlatego nawet nie ma co próbować go przekonywać.

I właśnie tu przychodzi moment na otrzeźwienie - na uczciwość względem siebie. Umysł wcale nie chce wyzdrowieć. Ale właśnie tak powinno być. Bo nikt z nas nie jest swoim umysłem. Umysł to narzędzie i działa tak w jaki sposób jest zasilany. Czym? Emocjami. Bo emocje to energia.

A o nich opowiem w przyszłości.

Jeżeli spodobało Ci się to wideo lub znalazłeś w nim coś wartościowego dla siebie, polub je i zasubskrybuj mój kanał. Pomożesz mi w ten sposób dotrzeć do większej liczby osób.

W opisie filmu znajdziesz linki do mojego serwisu Wolność od Porno oraz Bloga. Zachęcam Cię do ich odwiedzin - znajdziesz tam dużo istotnych i dla wielu szokujących informacji na temat pornografii, uzależnień i wielu innych powiązanych tematów.

Pozdrawiam Cię gorąco.
Piotr Kruk


Zostaw komentarz!

Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Powiadom mnie o
Avatar

Avatar
Gość
Bartek
6 grudnia 2016 19:06

własnie trafiłem na tego bloga i czytam sobie artykuły po kolei, myślę że sie zapisze do nastepnej grupy jaka bedziesz prowadzil :) Mam jednak takie pytanie, które mnie dręczy i proszę Cię o pomoc w tej kwestii.

Mianowicie, jestem praktycznie pewien że uzależniony faktycznie jestem. Ale jak to jest że jedna osoba będzie uzależniona i będzie dużo zarabiać, dużo w zyciu robic, miec kobiety, imprezy, znajomych, choćby po to żeby wypełnić tą pustkę, a inna osoba uzależniona totalnie popadnie w izolację (tak jak ja – praktycznie nie mam nikogo, oprócz pracy której nie lubię po powrocie do domu tylko gram w gry, oglądam filmy, ciągle siedzę w domu, nie mam odwagi do kobiet itp). Gdzie tkwi ta różnica? BO przez to ciągle mam wątpliwości czy to faktycznie porno jest problemem skoro inni uzależnieni mają żony, czy też dużo kobiet i dużo seksu itp

Piotr Kruk
Gość
Piotr Kruk
8 grudnia 2016 10:10

> własnie trafiłem na tego bloga i czytam sobie artykuły po kolei, myślę że sie zapisze do nastepnej grupy jaka bedziesz prowadzil :) Mam jednak takie pytanie, które mnie dręczy i proszę Cię o pomoc w tej kwestii.

Odp.
Informacja pokaże się zarówno na Blogu (prawy górny róg) jak i w Newsletterze. Zapraszam :)

> Mianowicie, jestem praktycznie pewien że uzależniony faktycznie jestem.

Odp.
Dla 100% pewności wykonaj test na głównej stronie serwisu.

> Ale jak to jest że jedna osoba będzie uzależniona i będzie dużo zarabiać, dużo w zyciu robic, miec kobiety, imprezy, znajomych, choćby po to żeby wypełnić tą pustkę,

Odp.
Właśnie pytanie o jaką pustkę chodzi. Bo jeżeli osoba wypełnia pustkę w więcej, niż 1 sposób, będzie to robić – może ktoś nauczył się pracować, aby nie czuć swoich negatywności, mieć seks, a do tego również porno, gdy jest sam w domu?
Porno to taka sama czynność dla tłumienia negatywności jak np. częste imprezy, tylko że porno niszczy mózg, przepala go, poprzez orgazm wtłaczane jest coraz więcej negatywności, nad porno i masturbacją jest jeszcze wręcz społeczna klątwa (jak facet się masturbuje to dupa, a nie facet), itd.
Dlatego jak ktoś ma więcej, niż 1 uzależnienie, naprzemiennie tłumi negatywności powstające z każdego z nich. Wygląda jakby jego życie było pełniejsze ale tak nie jest. To tylko nieco większa pajęczyna tego samego drapieżnika.

> a inna osoba uzależniona totalnie popadnie w izolację (tak jak ja – praktycznie nie mam nikogo, oprócz pracy której nie lubię po powrocie do domu tylko gram w gry, oglądam filmy, ciągle siedzę w domu, nie mam odwagi do kobiet itp). Gdzie tkwi ta różnica?

Odp.
Czym jest uzależnienie?
Jest sposobem na tłumienie negatywności jak niskie emocje, opory, napięcia, negatywny sposób myślenia, itd.
Natomiast co te negatywności wywołuje. Sposób myślenia.
No bo jak masz wolny weekend, możesz pomyśleć “Nie wiem co mam robić, moje życie jest do dupy”. To wywołuje poczucie winy, wstyd, żal, smutek. No i tłumisz to pornografią.
Natomiast inna osoba pomyśl “Mam weekend, lepiej zadzwonię do kogoś, żeby nie siedzieć samemu”. I będzie miała imprezę, wypije dużo alkoholu , a potem sięgnie po porno na kacu.
Wszystko zależy czemu stawiamy opór – wyjściu do ludzi czy siedzeniu samemu w domu? A może jednemu i drugiemu?
Czemu już nie stawiamy oporu – poznawaniu kobiet na 1-razowy seks w klubach, a może narkotykom branym na specjalnych imprezach?

Robisz w swoim życiu to, co uważasz za dobre. Zawsze i bez wyjątków. Tym samym jeżeli korzystasz z porno, w konkretnych sytuacjach uważasz je za dobre dla siebie, za najlepszy wybór.
To samo z seksem. Jeżeli go nie masz to w wielu sytuacjach, a może we wszystkich uważasz go za coś złego dla siebie.
Nie zarabiasz dużo, ponieważ uważasz to za złe dla siebie. Jak to!? Jak można uważać zarabianie dużych pieniędzy za zło? Ano chociażby religia chrześcijańska ma nagonkę na bogatych,
zazwyczaj uważamy, że bogaci to oszuści, bydlaki, że żerują na biednych i że szlachetnym jest być biednym.

A jak mamy dużo poczucia winy to już w ogóle jak cierpimy to jesteśmy uwielbiani przez Boga i w niebie nam wynagrodzą w dziewicach, imprezach, seksie i w ogóle.
Zaczynasz to rozumieć?
To jest żonglowanie własnym wewnętrznym oporem, niechęcią, sposobem myślenia o sobie, swoim życiu i tym, co w nim robisz.

Jeżeli używasz porno do tłumienia tych negatywności, jesteś uzależniony. Jeżeli sięgasz po porno zamiast naprawiać te obszary swojego życia, jesteś uzależniony.
I nie chodzi o porno, tylko o to, co robisz z emocjami, ze swoim sposobem myślenia, jak postrzegasz siebie, to co robisz, innych ludzi, jak postrzegasz kobiety, seks, relacje,
jak myślisz o swojej przeszłości, czy masz dużo uraz w stosunku do siebie i innych, szczególnie rodziców, do kobiet…

Dlaczego ktoś ma seks i jest uzależniony od porno, a inny nie ma seksu, a również jest uzależniony?
Odpowiedz sobie na to pytanie sam “Dlaczego ODMAWIAM sobie seksu?”
Albo “Co czuję, gdy jest sobota wieczór i mogę wyjść do klubu poznać kobietę na seks?”
Osoba, która ma seks i jest uzależniona od porno nie wstydzi się swojego pożądania, jej seksualność jest chociaż na tyle otwarta na innych ludzi, czyli pozbawiona wstydu i poczucia winy,
że pozwala sobie na seksualne zbliżenie z kobietami. Ale jeżeli wstydzisz się swoich pragnień, boisz się reakcji kobiet, uważasz, że pragnienie seksu jest czymś złym – nie tylko odmawiasz sobie seksu ale również winisz się za swoje fantazje i karzesz za nie poczuciem winy, oglądaniem porno i sabotowaniem swojego życia nawet na setki sposobów.

> BO przez to ciągle mam wątpliwości czy to faktycznie porno jest problemem skoro inni uzależnieni mają żony, czy też dużo kobiet i dużo seksu itp

Odp.
Porno nigdy samo w sobie nie jest problemem.
Tak, oglądanie go przepala mózg i dlatego jest tak groźne.
Ale główny problem to emocje, które czujemy i to co z nimi robimy. Dodatkowo orgazm wtłacza w nas więcej tego co czujemy.
Jeżeli czujemy radość z seksui masturbacji (ale taką prawdziwą, szczerą radość), po masturbacji czujemy się jak motylki – wspaniale.
Ale jeżeli masturbując się czujemy, że robimy coś złego, wstydzimy się, a potem winimy za to, orgazm jeszcze umocni nas w tych negatywnościach.

Uzależnionym od czegokolwiek jest się tak długo, jak długo nie jesteśmy świadomi dlaczego (w jakich sytuacjach) sięgamy po to i nie uzdrowimy się z tych negatywności.
Tym samym będziemy czuli tak długo pociąg do pornografii, jak długo zalegać będą w nas te negatywności.
Czyli jeżeli czujesz się jak ofiara wykonując pracę, której nie cierpisz, dopóki nie oczyścisz się z zalegających w Tobie oporów i emocjonalnych negatywności, dopóki nie zaczniesz inaczej patrzeć na swoją pracę, wykonywać ją z szacunku i radości – tak długo będą w Tobie zbierały się te negatywności i w końcu nadejdzie dzień, w którym nie wytrzymasz i sięgniesz po porno, by to wszystko tłumić, czyli wtłoczyć w siebie, a nie oczyścić się, spuścić z krzyża czy odstresować się – bo negatywności nie ubędzie, a jeszcze przybędzie i koło się zamyka.

Jeżeli masz w stosunku do swoich rodziców żal, że nie wychowali Cię tak jakbyś tego chciał, dopóki im nie wybaczysz, czyli nie oczyścisz się z uraz, będą do Ciebie wracać te negatywności.
Zwykły telefon od ojca czy matki wystarczy, by ujawnić pełno bólu , gniewu, żalu i by je stłumić sięgniesz po porno.

wpDiscuz
Podobne Wpisy:
Czy emocje są destruktywne? Czy należy je przezwyciężać?

Czy emocje są destruktywne? Czy należy je przezwyciężać?

Dzisiaj poruszę bardzo istotny temat. A właściwie dwa: 1. Czy emocje mogą być destruktywne? 2. Czy należy/można je przezwyciężyć? Jeśli: – Uważasz, że tak. – Nie wiesz. To znaczy, że kompletnie nie zrozumiałeś moich wpisów na temat emocji. Pamiętaj – przeszedłem drogę, którą przeszła mało która osoba. Wyszedłem z potężnego uzależnienia. Wszedłem głęboko w odmęty… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 13
O Emocjach – Duma (Część 4)

O Emocjach – Duma (Część 4)

Witam Cię serdecznie! Dziś kontynuujemy temat świadomości Dumy. Części 1-3 znajdziesz klikając na linki poniżej: ► O Emocjach – Duma (Część 1). ► O Emocjach – Duma (Część 2). ► O Emocjach – Duma (Część 3). Opiszę dzisiaj pewną sytuację z życia jednego z moich znajomych. Taka tam tycia ale coś nauczyć się można. Zahaczymy… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0
Życzenia 2016

Życzenia 2016

Jest mi bardzo miło powitać Cię w nowym roku, już 2016! Z tej okazji z całego serca życzę Ci miłości, szczęścia i radości odnalezionych w sobie i przelanych na innych ludzi. Abyś swoje marzenia i potrzeby realizował w mądry i zdrowy sposób. Aby nie brakowało Ci odwagi oraz pomysłów, by osiągać swoje cele oraz aby… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0
Cnoty (Część 3) – Moralność, Ciepło, Pracowitość/Pilność, Niefrasobliwość

Cnoty (Część 3) – Moralność, Ciepło, Pracowitość/Pilność, Niefrasobliwość

Witam Cię serdecznie! Kontynuujemy temat cnót charakteru! Części 1-2 znajdziesz klikając na linki poniżej: ► Cnoty (Część 1) – Wstęp i szczerość. ► Cnoty (Część 2) – Ciężka praca, Odwaga. Pamiętajmy – nadal poruszamy się przy cnotach na poziomie granicznym. Są to oczywiście pozytywne aspekty, które zawsze możemy wybrać ale bardzo łatwo jest użyć ich… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0

WOLNOŚĆ OD PORNO