Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/

Witam Cię serdecznie.

Tym artykułem kontynuuję serię Wpisów oraz filmów dotyczących emocji wstydu. Części 1-4 znajdziesz klikając na poniższe linki:
O Emocjach – Wstyd (Część 1)
O Emocjach – Wstyd (Część 2, Wideo)
O Emocjach – Wstyd (Część 3)
O Emocjach – Wstyd (Część 4, Wideo)

Przypomnij sobie te informacje lub zapoznaj się z nimi.

Przypominam również, że dopełnienie informacji znajdziesz też w darmowym Newsletterze WoP, więc jeżeli się jeszcze nie zapisałeś/aś - gorąco Cię do tego zachęcam.

Wróćmy do właściwego tematu.

W tym artykule opowiem Ci dlaczego odczuwanie, nawet wstydu, jest krytyczne. Jeżeli czujesz wstyd - doskonale! Dzięki temu możesz go odpuścić. Jeżeli go nie czujesz lub uważasz, że nie potrafisz odczuwać wstydu, mam dla Ciebie dobrą informację - możesz! I odczuwasz go ALE...

Fakt, że z Twojej perspektywy nie odczuwasz wstydu oznacza, że jesteś nieświadomy jednego lub kilku z poniższych faktów:
  • Nie jesteś świadom, kiedy pojawia się możliwość odczucia wstydu.
  • Nie jesteś świadom tego, co robisz, gdy już "na horyzoncie" pojawia się możliwość jego odczucia.
  • Unikasz tego, co może wstyd wywołać.
  • Gdy zaczynasz go odczuwać natychmiast robisz coś, co zapobiega ŚWIADOMOŚCI jego odczucia, np. uciekasz w mentalizowanie lub jakieś uzależnienie.
  • Czujesz wstyd ale nie wiesz, że to właśnie go odczuwasz.

Wiele osób nie chce się wstydzić. I nie dziwne, skoro wstyd kojarzy im się z czymś wyłącznie złym. Gdy mówimy o wstydzie większość osób nieświadomie sięga pamięcią do czasów dzieciństwa, gdy po raz pierwszy poczuły wstyd lub zostały zawstydzone przez innych.
Wiele osób nie chce być postrzegane jako dziecko i samo nie chce się tak postrzegać - przypomnieć sobie uczucie bezradności i często upokorzenia, a wraz z tym tym bardziej unika wszystkiego, co ma związek ze wstydem. A raczej ze świadomym jego odczuwaniem.

Dlaczego odczuwanie emocji jest niezbędne? Spójrz na poniższy rysunek. Przedstawia podświadomość człowieka.
Znajdujesz się w życiu w jakimś punkcie. Nazwałem go punktem A. I zapewne gdzieś zmierzasz - świadomie lub nie. Ten punkt nazwałem punktem B. Większość ludzi czegoś pragnie. Chciałoby się znaleźć w wymarzonym punkcie B. Dlaczego w nim nie są? Właśnie to przedstawia ten rysunek.

Bowiem na drodze stoją ich własne emocje. Wstyd to najbardziej wyhamowująca energia z jaką możesz się spotkać, jeżeli ją demonizujesz i nie chcesz odczuwać. To ona najsilniej karmi ego i ego za żadne skarby nie chce jej odpuścić. Zresztą - każdej niskiej emocji.

Każdy klocek przedstawiony na tym rysunku to jakiś podświadomy program, który zasilany jest różnymi energiami emocji od wstydu po dumę. Im wynioślejsze marzenie, tym po drodze napotka więcej negatywności, które do tej pory przeszkadzały w spokojnym i radosnym jego osiągnięciu. Ego uwielbia dostrzegać przeszkody w świecie zewnętrznym ale takowe nie istnieją. Wszystko znajduje się w Tobie - opory, negatywność i niekorzystne interpretacje chwili obecnej często rzutowane na przyszłość, której wyczekujemy w wielkim napięciu.

Programy, z którymi ludzie się utożsamiają również nie istnieją poza nimi. I jeżeli napotykają na swojej drodze na program np. "nie zasługuję" (np. w formie psującego się związku) to zamiast się cieszyć, że się ujawnił i odpuścić zasilanie go energią oraz odpuścić samą energię, by umożliwić sobie uzdrowienie tego programu, a wraz z nim tego obszaru życia, którego program dotyczył, zaczynają rozpaczać i zgadzać się z nim! Ego oczywiście do tego zachęca.

Niektórzy zaczynają kombinować jak obejść odczuwanie tych emocji. Najłatwiej jest to dostrzec w różnych klubach i dyskotekach jak faceci i chłopcy sięgają po alkohol i inne używki, by poczuć się pewniej, czyli przestać świadomie odczuwać strach i wstyd przed tańcem lub podejściem do kobiety. A nawet żeby w ogóle się uśmiechać (tak wiele jest w nich tych emocji, zaś tłumienie ich wprowadza takie napięcie, że trudno jest nawet się uśmiechnąć).
Tym samym zamiast zmierzyć się z emocją poprzez jej uznanie i odpuszczenie, zaczyna się nawet wieloletnia batalia i zmaganie. Ciężka praca, harówka, picie napojów energetycznych, alkoholu, palenie różnych ziółek, tabletkomania i inne.
I nie tylko w klubach to wyraźnie widać.
Globalnym problemem jest przesiadywanie przed komputerem, na różnych portalach społecznościowych, oglądanie telewizji. Słowem - robienie czegoś nie ze świadomego wyboru i z miłości do siebie ale po to, by nie odczuwać niskich emocji, które raz za razem się w nas ujawniają.

Właśnie dlatego emocje są demonizowane i ludzie w większości nie potrafią się z nimi obchodzić. Bo ich ego nie chce, by ktokolwiek właściwie obchodził się z emocjami - swoimi i innych ludzi. A to dlatego, że ludzie powszechnie utożsamiają się ze swoimi emocjami, umysłem oraz ego. Czyli również ze wstydem - "jestem". Jestem kimś złym. I inni również są. A jeżeli mieliby przestać - ego straciłoby swą moc. Miłość ego nie służy. Kogo i czego nie chcesz kochać? Przemyśl odpowiedzi.

Spójrzmy na temat demonizowania emocji. Jak postrzegany jest płaczący mężczyzna? Pozytywnie czy raczej negatywnie? A jak kobieta, która co chwila przeżywa inną emocję?
Nie słyszałem, aby ktokolwiek uznał w innych ich emocje. Widzisz - brakuje tutaj tzw. "świętej przestrzeni". Świętej, czyli opartej o pełną, bezwarunkową akceptację i miłość. Brak wszelkich dualizmów, czyli oceniania i wartościowania. Brak myślenia. Tylko przyzwolenie i bycie jako obserwator. Bo tylko dzięki temu druga osoba może czuć się pewnie w tym, co przeżywa. Nie blokuje tego, pozwala się ujawnić wszystkiemu, co w niej było i w pełnej świadomości to odpuścić. Nie musi niczego powstrzymywać, bo nie zostanie odrzucona, odtrącona, wyparta.
Tego boimy się tak bardzo, gdyż niegdyś było warunkiem przetrwania - odrzucenie jednostki przez stado zawsze równało się śmierci. Ten strach cały czas w nas jest. Ale nie chodzi o sam strach ale możliwość wzrostu, możliwość nauczenia się kochania tego, czego nikt nie nauczył nas kochać.
Dzięki zachowaniu świętej przestrzeni możliwe jest odpuszczenie emocji, a dzięki temu wewnętrzny wzrost. Ale nie tylko. Ona zapewnia możliwość pogłębienia relacji kobiety i mężczyzny oraz w ogóle otworzenie się na drugą osobę. Na jej energię. Na świadomość tego, że emocje i myśli, które ma nie są nią i pod nimi kryje się prawdziwa ludzka natura, nieograniczona, niewzgardzona, pełna mocy i miłości. I w nas również. Ale nie damy świętej przestrzeni nikomu, jeżeli nie damy jej sobie i nie odkryjemy, co tak naprawdę przesłaniają chmury zwane emocjami i myślami.

Najważniejsze, że nie potrzebujesz do tego drugiej osoby. Taką świętą przestrzeń powinieneś przede wszystkim zapewniać sobie. Dzięki temu nauczysz się ją zapewniać innym osobom.
Zobaczysz jak zmienią się Twoje relacje z kobietami, gdy zaczniesz dawać im świętą przestrzeń. Zobaczysz jak zmieni się Twoje życie. A może dopiero po raz pierwszy w ogóle zobaczysz coś pięknego w życiu.

Przestań odtrącać swoje emocje, a przestaniesz odtrącać siebie. Zacznij uznawać swoje emocje, a wreszcie uznasz sam siebie.

Jeżeli znalazłeś w tym artykule coś dla siebie, masz pytanie lub chcesz się czymś podzielić - poniżej zostaw komentarz!

Pozdrawiam Cię gorąco!
Piotr Kruk


Zostaw komentarz!

Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Zasubskrybuj
Powiadom mnie o
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Basia

Co to znaczy odczuć i uwolnić? Przecież skoro coś robię i wystąpi wstyd to czy to nie jest właśnie ten moment kiedy go odczuwam? To jest jakieś inne odczuwanie?

Dennis

Wiesz chciałoby się mieć taki pełen luz i spokój, a zarazem uśmiech na twarzy i radość podchodząc do ślicznej niewiasty. Ot, porozmawiać i poznawać kobiety. A nie zestresowanie, a to ludzie będą się gapić na ulicy albo wyjdzie jej chłoptaś nagle i mi przyjebie, dziwna głupota łapie i przechodzisz dalej uciekając wzrokiem. Ja pisząc to już czuję napięcie tak jakby strach i stres, również wstyd.

No… podchodzisz do kobitki wielbiąc samego siebie takim jakim się jest nie udawać kogoś i nie zachowując się nie naturalnie okazując przede wszystkim szacunek sobie, ale i też kobietom (wielu facetów nienawidzi je z chociażby z bolesnych sytuacji z nimi związane), czyli w sensie jedna, dwie zrobiły krzywdę, to wszystkie są złe i nie potrzebuję żadnej do szczęścia, życia. Być uśmiechnięty i spokojny przy próbie nawiązania relacji, a nie zaczerwieniony z ciśnieniem w głowie, a jest tym zapewna jakaś emocja i moje spostrzeganie danej sytuacji. :3

Dennis

“Dopóki to z Ciebie nie wyjdzie, a wyjdzie tylko podczas działania z intencją, by się z tym zmierzyć i puścić – nic się nie zmieni.
I zostaniesz w tym samym miejscu z wiecznym “chceniem”.”

Czyli zmienić swój sposób myślenia i odpuścić emocję, która się pojawi po drodze, dzięki czemu się już nie pojawi przy kolejnej próbie?

“Więc zmierz się z niechęcią względem wszystkiego, co ujawni się po drodze i odpuść to.”

Niechęć to między innymi obawa przed reakcją, a to mnie odrzuci czy coś. Pogodzić się z tym, ponieważ nie mam na to wpływu, odpuścić wszelkie opory i emocje oraz zmienić swoje spostrzeganie sytuacji, aby się już emocje nie pojawiły? To jest czynność, którą się robi raz porządnie i spokój czy cały czas? Przecież zmieniłem swój sposób myślenia na takową sytuację, więc dlaczego miałby pojawić się np. strach? Fajnie, gdyby można byłoby przestawić swoje uczucia na dane sytuację życiowe, a jak się już pojawią, zaakceptować i odpuścić.

“A nawet jakby podszedł chłopak dziewczyny, dlaczego miałby Ci przyjebać?
Musiałbyś spotkać jakiegoś degenerata”

No właśnie niektórzy są jacy są hehe.

“Jeśli podejdzie do Ciebie chłopak dziewczyny to SPOKOJNIE odpowiadasz, że nie wiedziałeś, że ona ma chłopaka. Mówisz, że ma fantastyczną i piękną dziewczynę, życzysz im dobrego dnia i idziesz sobie dalej.”

Dzięki za super poradę. Wykorzystam ją, kiedy nadejdzie okazja.

“Nie dziwna głupota łapie, co już mówiłem wielokrotnie.
Proszę to zrozumieć.”

Tak jest!

“Ty masz na razie negatywną postawę odnośnie poznawania kobiet.
Nie tylko przez nią pojawiają się emocje ale również ujawniają się już stłumione przez Ciebie w przeszłości emocje i opór.”

Jeszcze mnóstwo pracy nad sobą (głównie uwalnianie i korygowanie). Przyjdzie na to czas i wierzę w to, że dotrę w siebie do takiego człowieka, który bez trudu i radośnie potrafi podejść do pięknej kobiety.

“I gdy się teraz pojawiają to Ty się ich łapiesz. A nie jakaś “głupota” Ciebie.
Ta “głupota” to mentalizacja umysłu mająca wytłumaczyć to, co czujesz i wyprojektować to na świat zewnętrzny.”

Więc ja wyszedłem na tego głupiego, bo ja tak postępuje względem tego. Aha, także ignoruje myśli, odpuszczam co czuję i zmieniam spostrzeganie sytuacji, aby emocje się już nie pojawiły.

“Bo taką masz intencję – unikać tego, co czujesz i co się ujawnia odnośnie kobiet.”

Zmienię to, jak opisujesz. Kiedyś Tobie napiszę, jak się potoczył mój los w tym aspekcie.

“I co z nimi robisz?
Uwalniasz czy dalej się opierasz?”

Pozwalam sobie je czuć i nic z tym nie robić aż miną. Uwalniać też się staram.

“I w jaki sposób miałbyś okazać ten szacunek sobie i kobietom? Co to w ogóle jest szacunek do siebie i do kogoś?”

No i tu jest ciekawe pytanie. Jak można okazać drugiej osobie szacunek, jeżeli się nie ma tego dla siebie? Po prostu się nie da, to będzie sztuczne.

“Mów o sobie, przestań zajmować się innymi.”

I te krótkie zdanie zapamiętam.

“Teraz mówisz o SOBIE”

Jasne :D

“Na razie to naucz się być uśmiechniętym i spokojnym idąc na uczelnię/do pracy, sprzątając swoje mieszkanie, spacerując, idąc do sklepu po zakupy.”

Codziennie się tego uczyć… no spoko robię to dla siebie, a może jeszcze przy okazji tym zaraże kogoś w pozytywnym tym słowa znaczeniu. Wiesz, przy niektórych ludziach ma się lepsze samopoczucie i jest się weselszym.

“Emocje to rezultat negatywnego postrzegania sytuacji.”

To brzmi tak prosto, a zmiany gigantyczne. No cóż, zobaczymy. :) Zmienić swoje spostrzeganie sytuacji w drugą stronę, dzięki czemu emocje mogą się już nie pojawić?

Wojciech

Bardzo się cieszę że na cb trafiłem trzeba ludzi uświadamiać o takich rzeczach bo naprawdę to jest przydatne.

Łukasz

Jeśli odczuwasz – robisz coś złego

Poczucie winy to nic innego jak pewien doradca
, czasem uważane, że ciała i duszy to władca.
Pojawia się, zaraz znika i czeka aż zaprosisz
do siebie i często nie wiesz, że nawet je nosisz.
Jest wiele wskazówek, którym się nie oprze
– naprawdę zna je wszystkie bardzo dobrze.
Bywa niechcianym bagażem, który się przykłada
do poniżenia – taką myśl przeważnie zakłada.
Postrzegane jako złe odczucie, coś niedobrego
i przyniesienia nieszczęścia jedynie zdatnego.
Tak naprawdę to ciche z wnętrza wołanie
znaczy, że zasługuje się w życiu nie tylko na nie.
Gdy coś nie tak pójdzie, gdzieś może zbłądziłeś
to dzięki poczuciu winy wiedz, że po coś się urodziłeś.
Jego doznanie to po prostu znak, aby nie robić
rzeczy złych dla siebie, po co dnie swoje mocniej dobić?
Poczułeś, że wyrządziłeś krzywdę komuś – uważaj
, aby nie wpędzić się w wir winy i powiesz: „nie przydarzaj
mi się więcej”, lepiej nie mieć z nim do czynienia
, aby nie podkradało życia jako najcenniejszego mienia.

Jakub

Jeżeli czyta to ktoś to nie brał udziału w kursie Wolność Od Porno, to na prawdę weźcie sobie te wpisy i słowa do serca, przede wszystkim stosujcie to w życiu. Ja dzięki Piotrkowi i jego radom z faceta który bał się podejść do kobiet, wstydził, myślał \”co powiedzieć\” stałem się facetem który codziennie czuje się jak młody bóg, bo mogę podejść do każdej kobiety jaka mi się podoba i jedyne co czuję to przyjemność i radość. Te rady wpływają na całe życie i pamiętajcie o tym by zawsze słuchać swojego serca i emocji, a nie tego co wciskają w reklamach i internecie.
Pozdrawiam, Jakub :)

Podobne Wpisy:
Jestem uzależniony/a. Co teraz? (Część 2) – Lista nr 1

Jestem uzależniony/a. Co teraz? (Część 2) – Lista nr 1

Witam Cię serdecznie! Kontynuujemy temat stanięcia w obliczu faktu o własnym uzależnieniu. Część 1 znajdziesz klikając na link poniżej: ► Jestem uzależniony/a. Co teraz? (Część 1) – Wstęp Dziś zajmiemy się konkretami. Przy okazji miej na uwadze, co sądziłeś/aś, że potrzebujesz i czego chciałeś/aś w kwestii wolności, wyjścia z uzależnienia, a czego dowiesz się z… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 4
Niewinność a wina (Część 2)

Niewinność a wina (Część 2)

Witam Cię serdecznie! Kontynuujemy temat niewinności! Część pierwszą znajdziesz klikając na link poniżej: ► Niewinność a wina (Część 1). Gdy zaczynałem moją pracę sądziłem, że tak jak ja, każdy rozraduje się po poznaniu informacji, że jest uzależniony. Sądziłem, że wiedza dlaczego ma problemy ze zdrowiem, psychiką i życiem oraz jak je rozwiązać, że może z… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 10
Przejmuję się co myślą o mnie inni!

Przejmuję się co myślą o mnie inni!

Witam Cię serdecznie! Dzisiaj poruszę bardzo popularny i powszechny temat – przejmowania się, co myślą o nas inni. W pracy z uzależnionymi cały czas on powraca, a rozciąga się nie tylko na życia uzależnionych, tylko także szeroko poza nie. Wiele osób naprawdę przejmuje się opiniami innych ludzi i ich myślami. Cały czas zaprzątają sobie głowę… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 3
Czy porno/seks rozładowują napięcie seksualne?

Czy porno/seks rozładowują napięcie seksualne?

Witam Cię serdecznie! Dzisiaj artykuł na temat napięcia seksualnego. Otóż jest to mit, że porno i/lub masturbacja czy seks rozładowują napięcie seksualne. To kompletne niezrozumienie samej natury napięcia, nie mówiąc o całej reszcie. Podkreślę, że mówić będę w ogromnym uproszczeniu i nie o układzie elektrycznym, tylko o ludzkiej psychice, emocjonalności i seksualności. Najpierw najprostszy układ… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 7

WOLNOŚĆ OD PORNO