Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/15

Witam Cię serdecznie!
Kontynuujemy temat świadomości Pożądania. Części 1-6 znajdziesz klikając na linki poniżej:
► O Emocjach – Pożądanie (Część 1).
► O Emocjach – Pożądanie (Część 2).
► O Emocjach – Pożądanie (Część 3).
► O Emocjach – Pożądanie (Część 4).
► O Emocjach – Pożądanie (Część 5).
► O Emocjach – Pożądanie (Część 6).
Ostatnio napisałem, że pożądanie służy przeżyciu. Co więc powoduje, że wzbogacamy nasze życie, że ono może rozkwitnąć, że dodajemy do niego, dążymy do zmian, do aktywnego uczestniczenia w nim, a nie tylko zapobiegać własnej śmierci?
Jak to się dzieje, że np. widzimy coś/kogoś atrakcyjnego/wartościowego i podejmujemy niezbędne działanie, by posiąść/zatrzymać to w naszym życiu pomimo, że bez tego przeżyjemy? Warto, aby każdy przyjrzał się temu procesowi w sobie. Mówienie o tym nic nie zmieni, jeśli nie staniemy się tego świadomi.
Sami musimy dostrzec różnicę w:
– Pożądaniu, które zaczyna i kończy się na fantazjowaniu, chceniu, pragnieniu i nie prowadzi do działań.
– Pożądaniu, które prowadzi do korzystnych zmian w naszym życiu.
Gdy przyjrzymy się sobie bardzo dokładnie, dostrzeżemy, że to, co nie prowadzi do korzystnych zmian jest kierowanie się uczuciem braku w sobie odnośnie siebie samego. Jednocześnie emocja pożądania informuje nas właśnie o braku:
– O faktycznym braku jako uczucia w ciele typu zmęczenie, głód, zimno/gorąco, poczucie braku bezpieczeństwa i inne. Czyli naturalne i powszechne dla wszystkich ludzi i nie mające nic wspólnego z naszą wartością jako człowiek, kobieta/mężczyzna, itd.
– O braku na swój temat, w który wierzymy – byciu gorszym, niezasługiwaniu, itd., które możemy kompensować tylko przez inne osoby, przedmioty i wydarzenia, bez których te uczucia i myśli na nasz temat są rzeczywiste. A więc tym, czego zostaliśmy nauczeni, co nie jest prawdą.
Oto kluczowa różnica – nie doprowadzimy do korzystnych zmian w życiu, jeśli kierujemy się umniejszaniem samemu sobie. Jeśli wierzymy, że W SOBIE mamy jakiś brak. Doprowadzimy do korzystnych zmian, jeśli w obliczu braku zaakceptujemy siebie i z tego poziomu podejmiemy się działania.
Przykładowo – jeśli jest nam zimno ale uznamy, że nie zasługujemy na to, by było nam dobrze, nie ogrzejemy się. Energia służąca zadbaniu o siebie nie pojawi się. Jeśli zaś uznamy, że z nami wszystko jest OK i tylko potrzebujemy zrobić ABC, aby było nam lepiej – zrobimy to bez wysiłku. Jeśli podoba nam się osoba, czujemy się samotni ale jednocześnie uważamy, że coś z nami jest nie tak, by tę osobę mieć w naszym życiu – nie podejmiemy działań niezbędnych, by tę osobę poznać, zainteresować i żyć taką jakością, by osoba ta CHCIAŁA być z nami. Bowiem –
relacje z innymi ludźmi są odbiciem naszej relacji z samym sobą.
Oczywiście jeśli uznaliśmy, że brak/słabe relacje z innymi ludźmi źle świadczą o nas – to postrzeganie siebie (które utrzymywaliśmy już dużo wcześniej) ograniczyło nasze relacje z innymi, nie odwrotnie.
Możemy uznać, że samotność jest zła i z tego poziomu znaleźć partnerkę/partnera. To może się udać pomimo, że kierujemy się negatywnością. Wiele osób nie szuka partnera/partnerki z miłości ale z niechęci do swojej sytuacji. Jednak nie umniejszają sobie. Bowiem nie uzbierali w sobie tyle poczucia winy i wstydu, by uznać, że ich samotność źle świadczy o nich.
Nie znajdują do relacji ze sobą drugiego człowieka zaś takie osoby, które w relacji z samym sobą utrzymują jakąś negatywność.
Wniosek – kierowanie się brakiem na swój temat doprowadzi nas do braku. Jeśli zaś (do)damy komuś/sobie radość, zachwyt, akceptację, szacunek bez umniejszania sobie/tej osobie – czyli będziemy się kierować jakimś poziomem pełni – doprowadzimy do pełni. Oczywiście upajanie się tą osobą/przedmiotem/wydarzeniem też nie doprowadzi nas do pełni. Im mniej trzeźwi jesteśmy w życiu, tym silniej zostaniemy rozczarowani.
Jeszcze innymi słowy – do zmian doprowadza przede wszystkim praca wewnętrzna, której owoce następnie wykorzystujemy w pracy zewnętrznej. Jeśli zaś uważamy, że praca zewnętrza zastąpi pracę wewnętrzną – rozczarujemy się. Uczucie braku – rozczarowanie – pogłębi się. Jeśli uważamy, że coś/ktoś jest inne, niż jest w rzeczywistości – zostaniemy rozczarowani.
Więc aby podjąć działanie prowadzące do korzystnych zmian, najpierw należy PUŚCIĆ uczucie braku. Dowolnego braku. Zaakceptować siebie TU I TERAZ, zaakceptować swoją sytuację. Gdy wykonaliśmy to, o co prosiłem wcześniej – gdy dokonaliśmy obserwacji siebie w różnych sytuacjach, dostrzegliśmy, że osiągamy to, czego przestajemy pragnąć i po prostu działamy, by to osiągnąć.
Czy myjąc zęby cały czas pragniemy ich myć? Nie. Pragnienie puściliśmy, gdy zaspani szliśmy do łazienki. Czujemy brak – nieświeży oddech, nie chcemy go, umycie zębów jest ważne ale nie fantazjujemy na ten temat, nie pragniemy tego nie wiadomo ile godzin. Od razu się za to zabieramy. Dlaczego? Bo sobie nie umniejszamy, nie uzależniliśmy od tego naszej osobistej wartości. Świeży oddech nie wykracza w naszej mentalności daleko ponad obraz nas samych. Dlatego bez zmagania to zrobimy i robimy codziennie po kilka razy. Tak jest/może być ze wszystkim. Najlepiej oczywiście kierować się CHĘCIĄ do świeżego oddechu, a nie niechęcią do nieświeżego.
Ale jeśli coś/ktoś wykracza ponad nasz obraz samych siebie – najpierw ten obraz jest do korekty W NAS.
Energia (do) Życia nie pojawi się w nas, gdy cały czas utrzymujemy w sobie NIECHĘĆ (przede wszystkim do siebie samego). Chęć lub niechęć – zawsze mamy wybór. Nie możemy czuć chęci i jednocześnie niechęci. Pragnienie to tylko informacja, by puścić uczucie braku i podjąć działanie. Bez zbędnej filozofii, mentalizacji. Zaś rezultaty działania zależą od jego intencji i jakości.
Zimno – ogrzewamy się. Smutno – pocieszamy się. Samotnie – idziemy do ludzi. Cała reszta to już mentalizacja ego próbujące zatrzymać nas w obecnej sytuacji – bez zmian. Bo każda zmiana choć w minimalnym stopniu pociąga za sobą wewnętrzny wzrost, a na tym ego nie zależy (o ile nie służy bezpośrednio mu – np. poprzez nadymanie się dumą).
To, co powszechnie nazywa się “przełamywaniem strachu/oporu” to w rzeczywistości napieranie na to, co sami (za)utrzymujemy “z drugiej strony”. Puszczenie strachu/oporu następuje automatycznie przez zaprzestanie opierania się, zaś wewnętrzne zmaganie jest efektem naszej nieświadomości, którą ego chętnie wykorzysta, byśmy za puszczenie zapłacili tak wysoką cenę (całkowicie opcjonalną), by w przyszłości ponowne zmierzenie się z oporem czy strachem nie opłacało się nam. Aby strach czy opór przestały być problemem, wystarczy świadomość, że sami się ich trzymamy – że sami je utrzymujemy w naszej świadomości. Gdy tę świadomość mieć będziemy, wystarczy decyzja, by z nich zrezygnować i wybór CHĘCI.
Widzimy teraz, że mentalizacja, fantazjowanie, chcenie, coraz mocniejsze pragnienie to tylko strategie ego, by powstrzymać nas przed dwoma kluczowymi, niezbędnymi i wystarczającymi elementami:
1. Wewnętrzną pracą – uwalnianiem i korektą intencji.
2. Zewnętrzną pracą – działaniem z odpowiednią intencją.
Dopóki uważamy, że nasz umysł to my – niewiele zmienimy w naszym życiu. Ale jeśli dostrzeżemy, że możemy dokonać wyborów niezależnie co czujemy i myśli nasz umysł – nagle znika całe zmaganie i cierpienie w naszym życiu. Okazuje się, że niechęć nie jest do niczego potrzebna. Tak samo jak poczucie winy, wstyd. Jeśli jednak zamknęliśmy w sobie dużo tych emocji, konieczne jest oczyszczenie, którym zajmujemy się w dużej mierze w Programie Wolność od Porno.
Na dziś wystarczy :)
Zapraszam do komentowania i dyskusji!
Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Powiadom mnie o
Avatar

wpDiscuz
Podobne Wpisy:
O Emocjach – Pożądanie (Część 7)

O Emocjach – Pożądanie (Część 7)

Witam Cię serdecznie! Kontynuujemy temat świadomości Pożądania. Części 1-6 znajdziesz klikając na linki poniżej: ► O Emocjach – Pożądanie (Część 1). ► O Emocjach – Pożądanie (Część 2). ► O Emocjach – Pożądanie (Część 3). ► O Emocjach – Pożądanie (Część 4). ► O Emocjach – Pożądanie (Część 5). ► O Emocjach – Pożądanie (Część… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0
Porno w liczbach – 5. Zarobki oglądających porno

Porno w liczbach – 5. Zarobki oglądających porno

Dla każdego kraju, dla każdej kultury, dla każdego wieku (średni wiek, w którym sięgamy po porno po raz pierwszy cały czas się obniża!), dla każdego wyznania, dla każdej klasy społecznej, dla każdego rodzaju wykonywanego zawodu znajdzie się materiały pornograficzne. To tak jakby porno znajdowało odpowiedź na dowolne problemy ludzi. Nie wierzysz w siebie? Fantazjuj jakby… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 0
Facebook – Czyli 2 uzależnienia w 1

Facebook – Czyli 2 uzależnienia w 1

Dzisiejszy wpis poświęcę bardzo niepokojącemu zjawisku, mianowicie – większość mężczyzn, z którymi współpracuję powiedziała mi, że nakręcają się lub pornograficzny amok rozpoczyna u nich obejrzenie zdjęcia ładnej dziewczyny na Facebooku. Wszyscy wiemy jak działa fejs – uruchamiasz go i na dzień-dobry natrafiasz na ścianę – ścianę “newsów” różnego typu – od niegroźnych wpisów przez aktualizacje… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 15
“Każdy mówi tylko o sobie” – autor znany

“Każdy mówi tylko o sobie” – autor znany

Witam Cię serdecznie! W tym artykule chciałem wyjaśnić na czym polega istota i ważność dość często używanego przeze mnie stwierdzenia – “Każdy mówi tylko o sobie”. Bowiem pojawiło się bardzo dużo związanego z nim niezrozumienia. A nawet wykorzystywania go “przeciwko mnie”. Wyjaśnię ogromne znaczenie tego faktu, z czego wynika i jakie są konsekwencje niezdawania sobie… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 19

WOLNOŚĆ OD PORNO