Dni
Godzin
Minut
Sekund

Ilość Wolnych Miejsc:
/15

Witam Cię serdecznie,

Wpis ten stanowi kontynuację artykułów dotyczących różnych aspektów seksu.
Część 1.
Część 2.
Część 3.

Dzisiaj troszkę o mechanice seksu - o wymianie, która następuje.

W poprzednim artykule napisałem kluczowe zdanie - mężczyzna daje, zaś kobieta oddaje (się).

Na świecie istnieje takie krzywdzące stwierdzenie - "Kobieta daje". Wielu chłopców martwi się "oby mi dała". Pytają siebie nawzajem "dała ci?".
Nawet inne kobiety odnoszą się bez szacunku do kobiet, które w ich przekonaniu "dają". Jak to jest?

Najpierw rysunek poglądowy:
Bateria oznacza relację między męskością, a kobiecością, zaś świecąca żarówka to seks, sukces biznesowy, udany projekt, a nawet dokładne ogolenie się rano.

Katoda to męskość (nawet ma wystający twardy dziubek), anoda to kobiecość. Zauważ, że prąd do podłączonego urządzenia płynie od anody, nie katody. Mężczyzna zdąża do kobiety, by ją wypełnić. Mężczyzna daje kobiecości swoją energię, działanie, inicjatywę, prowadzenie, itd. Kobieta zaś oddaje wtedy pod postacią elektryczności wiązkę zasilającą to, co razem tworzycie - przyjemność w łóżku okraszoną orgazmem, wspólny dom, dziecko, udaną podróż wakacyjną.

Co znajduje się w środku baterii - elektrolity. Męskość musi przez nie dotrzeć do kobiecości. Plusik musi dotrzeć do minusika. Mężczyzna musi DAĆ (dodać), aby kobieta mogła oddać. Czym są elektrolity w baterii? Pasją. Aby zaszła jakakolwiek reakcja w przyrodzie między cząsteczkami, musi pojawić się między nimi ciepło, gorąc, żar. "Ale mnie rozgrzewasz", "niesamowicie na mnie działasz", "dlaczego jesteś taki zimny?", "nie czuję nic od ciebie".

Jeżeli położysz koło siebie atom wodoru i atom tlenu, nic się nie wydarzy. Ale dodaj do tego pasję, żar, a cząsteczki te połączą się w wielkiej intensywności, którą nawet można usłyszeć! Tak jest, cząsteczki łączą się ze sobą w seksie, w pasji. Jeżeli nadal uważasz, że Bóg może mieć jakieś "ale" do seksu przedmałżeńskiego, od dzisiaj przestań pić wodę bo to jest efekt seksu przedmałżeńskiego. :)

Kobiety i mężczyźni działają na tej samej zasadzie jak tworzenie się pary wodnej - zespolenie ogrzanych wodoru i tlenu. Zespolenie ogrzanej kobiecości przez męskość i męskości przez kobiecość.

W seksie nie chodzi i nigdy nie chodziło o spuszczenie z krzyża, o pozbycie się stresu i napięcia. Od tego są inne czynności! A przede wszystkim należy zadbać, by nie trzymać się tych negatywności - nie brać ich ze sobą do łóżka. Bo jeżeli w pracy wkurzył Cię szef, a potem masz seks ze swoim facetem czy swoją kobietą - Wasz szef również jest z Wami! Czy chcelibyście tego? Podobnie - jeżeli macie seks, a czujecie, że popełniacie grzech - macie ze sobą w łóżku księdza. Przekażcie sobie znak pokoju.

Między plusem, a minusem musi istnieć harmonia, balans. Nie możesz więcej dać kobiecie, niż kobieta może otrzymać. Zaś kobieta nie otrzyma więcej, niż jej dajesz. I otrzyma dokładnie to, co jej dałeś. Urządzenie zasilane baterią nie zadziała, jeżeli nie wypłynie prąd z anody. Facet nie może tylko dawać. Kobieta musi otworzyć się, otrzymać, przyjąć w siebie, w sobie to, co do niej dociera. Niestety, jeżeli kobieta otrzymała negatywność w przeszłości, nie chce być już tak receptywna na męskość. Zamyka się. Twardnieje. Jak mężczyzna. Chce sobie sama zapewnić męskość w sobie. Takie kobiety są zazwyczaj pełne smutku nawet, gdy osiągają wielkie sukcesy. Nigdy nie są spełnione. Bo nie wypełniają się męskością w zdrowy sposób. Bowiem brakuje tam pasji.

Natomiast jeżeli mężczyzna został zraniony, nie chce już dawać. Zamyka się na dawanie, natomiast otwiera się na obwinianie, wstyd, winę, na branie do siebie negatywności. Staje się jak zraniona kobieta. Zdrowa kobieta nie może zranić mężczyzny. Kobieta również daje to, co ma. Jeżeli kiedykolwiek zraniła Cię kobieta - sama była zraniona. Jeżeli Ty zraniłeś kobietę, sam byłeś zraniony.

Aby z baterii wyszła zasilająca energia, mężczyzna musi dać plusik - pozytywność. Kobieta przyjmując to, zwróci to w formie przepływu - zasilenia. Musi również oddać plusik przez swój minusik (minus wyobraź sobie jako przepływ, elektron, który się rusza i nie jest widoczny - jest jak emocja, nieuchwytny ale odczuwalny).

Czyż nie tak myślą mężczyźni - "Gdybym tylko miał fajny seks, pracowałbym bez wytchnienia za dziesięciu innych. Ba! Założyłbym własną firmę! Nic by mnie nie powstrzymało!" Czy nie o tym marzą kobiety? O realizującym się mężczyźnie, dbającym o siebie, czyli DAJĄCYM swojemu otoczeniu dobro, troskę, radość? O mężczyźnie skoncentrowanym na osiąganiu i otwartym na owoce swojej pracy? Marzą o mężczyźnie ODPOWIEDZIALNYM. Czyli takim, który by im ODPOWIADAŁ. W jaki sposób odpowiadasz kobietom - co im dajesz?

Obieg musi być zamknięy. Kobieta po otrzymaniu od mężczyzny oddaje mu z powrotem - zasila go. Mężczyzno - co otrzymujesz od swoich kobiet czy kobiet w ogóle? Zacznij na to zwracać uwagę, bo dokładnie to im dałeś. Nie otrzymujesz nic? No to nie dałeś nic lub dałeś brak. Nie dawaj minusika. Nie oczekuj, by otrzymać jako pierwszy, bo to nie Twoje zadanie. To Ty masz zadbać o pasję, o żar. To Ty masz wybrać swoją anodę, czyli kobiecość, która chce Cię przyjąć. I oczywiście nie dawaj negatywności, bo albo spotkasz się z negatywnością oddaną Ci przez kobiety albo z zamknięciem na odbiór.

Widzisz - pragniemy seksu. Bo jest przyjemny, bo to wspaniałe doświadczenie. Ma praktycznie same korzyści.

Seks to fizyczny przejaw metafizyczności - czyli niewidzialnej relacji między męskością, a kobiecością. Mówiłem, że mężczyzna musi najpierw dać kobiecie. Wielu mężczyzn cierpi, bo nie wie co może dać lub uważa, że dla kobiety będzie to za mało lub nie doceni tego, odrzuci. Właśnie - natychmiast ujawnia się wstyd, strach, poczucie winy, bezsilność - czyli to wszystko czym emanujesz - co dajesz sobie i innym. I to trzeba w sobie uzdrowić, by uzdrowić relacje z kobietami czy Twój obecny związek. Bo te same ciernie, negatywności tkwiły w Tobie i blokowały inne obszary Twojego życia, przez co mogłeś nie czuć żaru i pasji do samego siebie i tego co robiłeś.

Co możesz dać? Docenienie, wdzięczność, zachwyt, uśmiech, radość, zabawę, szczerość. Możesz przeprosić, jeżeli dotąd dawałeś negatywności. Przeprosić również siebie. Jeżeli dasz plusik w swoich słowach - dodatnią energię - zasilisz kobietę. Ona to poczuje bardzo wyraźnie. Poczuje się lepiej przy Tobie, bo ją zasilasz, bo ją wzmacniasz, bo dzięki Twojej obecności i interakcji z Tobą płynie przez nią pasja, żar. Rozpoczyna się zespolenie. Najpierw metafizyczne. Nie oznacza to, że od razu będzie seks lub że będzie w ogóle. Ale bez tego na pewno seksu nie będzie. Pamiętaj, że mówię również o interakcji, która zachodzi w Tobie. Co dajesz sam sobie? Czy potrafisz sobie wybaczyć, przeprosić się? Czy zasilasz się czy osłabiasz?

Mężczyzno - zwróć uwagę czym emanujesz. Czy z Twoich oczu wydobywa się zachwyt czy lęk, docenienie czy ocenienie? Oceniasz urodę czy doceniasz? Dodajesz czy odbierasz?
Kobieto - zwróć uwagę czym emanujesz. Czy z Twojego ciała wydobywa się wdzięczność (zapytajcie siebie czy przeszkadza Wam, że ktoś się wdzięczy? - to pytanie zarówno do kobiet jak i mężczyzn). Czy jesteś otwarta na przyjmowanie komplementów, miłych słów? Czy oddajesz mężczyźnie? Nie od razu musisz wskakiwać z nim do łóżka - nie musisz oddawać całej siebie! Ale w łóżku nie będzie lepiej, niż w życiu codziennym. Czy oddajesz Twój wspaniały kobiecy śmiech, gdy mężczyzna opowiada żart (oczywiście, jeżeli żart był przedni ;) ), czy poruszasz się z większą gracją i lekkością, gdy usłyszysz komplement?

Czy oddajesz bezwarunkowo niczym kwiat swój zapach - swoją kobiecą energię. Czy zasilasz mężczyzn naokoło siebie? Czy rozkwitasz, gdy dociera do Ciebie światło męskości? Czy jesteś zamknięta? Czy nie chcesz przyciągać do siebie męskości? Nie chcesz jej się oddawać?

Nie podoba Ci się facet, który podszedł i powiedział Ci komplement? Ale dał Ci coś. Oddaj mu nieco więcej, niż Ci dał. Nie musisz się z nim umawiać ale spraw, by poczuł się lepiej dzięki Tobie, jeżeli sama poczułaś się lepiej dzięki niemu. Nie oceniaj go, bo sama zostaniesz oceniona prędzej czy później. A może już zostałaś nie raz? Ale nie przez tego mężczyznę! Zacznij uzdrawiać męskość poprzez uzdrowienie swojej kobiecości - ja zajmę się mężczyznami :)

Mężczyzno, nie oceniaj kobiety, która nie oddała Ci więcej, niż jej dałeś. Daj jej jeszcze więcej. Zostaw ją z plusikiem - ZAWSZE dąż do tego. Nigdy nie zostawiaj kobiety z minusem - z negatywnością!

Seks to nie jedyny przejaw w fizyczności metafizycznego zespolenia między kobiecością, a męskością. W każdym człowieku istnieją oba typy energii. Męska, która daje i kobieca, która oddaje.

Mężczyzna odpoczywa w kobiecie. Wielu facetów nie może egzystować bez seksu (nie chce egzystować bez seksu). Jednak nie chodzi o seks. Chodzi o ciepło, akceptację, szacunek, radość, wdzięczność, zachwyt. O odpoczynek w kobiecości. O zwrócenie męskości ich żaru w kobiecej formie. Mężczyzno, jeżeli nie doceniasz siebie, jakże kobieta ma Cię docenić? Jeżeli nie potrafisz odpoczywać po pracy - jakże wyobrażasz sobie mieć kobiecość w swoim życiu? Czym jest łóżko w Twoim domu? Miejscem, na które kładziesz się przemęczony i pełen napięć? Czy miejscem, w którym z wdzięcznością wtulasz się w przyjemność pościeli i oddajesz się regeneracji z uśmiechem na ustach wspominając całe dobro, które Cię spotkało?

Jeżeli nie masz seksu lub masz go mniej, niż kiedyś i jest mniej satysfakcjonujący - zapytaj sam siebie co przynosisz do "łóżka"? Szefa, wrednego współpracownika, dupka, który zajechał Ci drogę, ptaka, która obsrał Ci marynarkę wliczając to zapaskudzenie? Inne kobiety, o których myślisz? Czy w tym tłoku może być przyjemnie? A może w ogóle nie jesteś w łóżku, tylko siedzisz nadal za biurkiem w pracy zmartwiony nadchodzącym dniem i ewaluacją Twojego projektu?

A gdzie jesteś Ty, kobieto? Co wprowadzasz do łóżka? Może razem z Tobą leży setka nowych sukienek, które oglądałaś dzisiaj na wystawie i jeszcze wystają z nich powtykane szpilki? Może również do łóżka zaprosiłaś szefa, który nie był dla Ciebie miły? Może masz małą oponkę w biodrach, która w Twoich oczach jest niczym opona ciężarówki? Ciężko jest się kochać na oponie.

Mężczyzno - otwórz się na dawanie. Kobieto - otwórz się na otrzymywanie. Jeżeli zostaliście zranieni tak jak ja niegdyś (precyzyjniej - nie zostałem zraniony, tylko została ujawniona tkwiąca we mnie wielka cierń), zacznijcie od wybaczenia. Sobie i innym. Następnie zacznijcie ufać na nowo. Nie bezkrytycznie. Ale również nie bądźcie zimni dla innych. Wiem, że nie są to proste tematy. Ale tym się zajmuję i wiem jak wiele można zmienić w swoim życiu, jeżeli ponownie otworzymy swoje serce i wrócimy do niewinności, która cały czas w nas jest i pragnie wyjść, bawić się, zachwycać i tańczyć.

Tańczyć z innymi i tańczyć w nas samych - tworzyć, dzielić się i przyjmować dobro oraz piękno, które płynie ze świata.

Nie można tego życia przeżyć samemu. I codziennie mamy tak wiele możliwości, by dostrzec co tkwi w nas, przez co nasze życie nie jest takie, o jakim marzymy. Mówię teraz głównie do mężczyzn - zadbaj o pasję w samym sobie, a prędzej czy później pojawi się ona w różnych formach w Twoim życiu. Spotkasz kobiety co najwyżej tak samo otwarte na Ciebie jak sam jesteś otwarty na dawanie sobie dobrych rzeczy. I nie mówię o papierosach, wódce czy innych specyfikach służących tłumieniu negatywnośći, które możesz w sobie nosić.

Mówię o setkach codziennych, normalnych czynności. Bo seks też jest normalny i może być codzienny. Zadbaj o balans i harmonię, o żar, a popłynie prąd energetyzujący i rozświetlający Twoje życie.

Pozdrawiam Cię gorąco,
Piotr Kruk

Jeżeli znalazłeś w tym artykule coś dla siebie, masz pytanie lub chcesz się czymś podzielić - poniżej zostaw komentarz!



Zostaw komentarz!

Podziel się tym artykułem!

Napisz komentarz!

Powiadom mnie o
Avatar

Avatar
Gość
Łukasz
3 grudnia 2016 12:57

Ja mam kilka wnioskow, pytan, ktorymi chcialbym sie podzielic:
1. “Jeżeli nadal uważasz, że Bóg może mieć jakieś “ale” do seksu przedmałżeńskiego, od dzisiaj przestań pić wodę bo to jest efekt seksu przedmałżeńskiego.” – tak, wszyscy wiedzą że wedle Boga nie można uprawiać seksu poza małzeństwem. Uczą tego ksieza, katecheci itp. Okej, ktos moglby powiedziec ze to oni maja problem z interpretacja ale nawet Jezus cos powiedzial bodajze w stylu “Powstrzymujcie sie od cielesnych uciech”, wiec tak, Bóg ma coś przeciwko. Oczywiscie ten “nasz” Bog, bo znowu inne religie typu buddyzm, hinduizm wrecz zachecaja do seksu

2. Caly artykul jest wedlug mnie gleboki i dociera do mnie ale niestety, wedlug mnie spoleczenstwo jest na tyle zesute ze te rady nie nadaja sie do dzisiejszego swiata. Polaczenie, wiez, zespolenie – to wszystko byloby dobre gdyby wszyscy ludzie (w tym kobiety) byly tak oswiecone i radosne jak Ty czy inni. Ale takich ludzi jest garstka. Kobiety nie znaja siebie, faceci siebie tez nie chca poznac, tylko seks sie liczy jako czysta fizycznosc, kobieta predzej pojdzie do lozka z facetem ktory ma ja w dupie i sobie zyje swoim zyciem niz z kims kto obdarzy ja cieplem o ktorym piszesz. Od razu wskoczy do worka pantofla i tyle.

Pozdrawiam :)

wpDiscuz
Podobne Wpisy:
Uzależnienie – Element 1 – Nawyki (Część 1)

Uzależnienie – Element 1 – Nawyki (Część 1)

[Transkrypt wideo] Witam Cię serdecznie! Dziś przedstawię Ci pierwszą część opisu pierwszego krytycznego elementu wychodzenia z uzależnienia. Są nim nawyki. Każdy słyszał to słowo ale większość ludzi tak naprawdę nie ma zielonego pojęcia czym nawyki są, jak powstają, jak je zmieniać, co z nimi robić, itd. A także jakie mają znaczenie w kwestii uzależnienia (zobaczysz,… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 4
O Emocjach – Poczucie Winy (Część 1)

O Emocjach – Poczucie Winy (Część 1)

Przyjrzyj się obrazkowi powyżej. Jak sądzisz – co ta postać może sobie myśleć? A teraz przypomnij sobie, że to nie ona myśli. Myśli jej umysł automatycznie, co nie ma NIC wspólnego z tą postacią. Bardzo możliwe, że i z Tobą. Myśli ORAZ emocje to sygnały informujące Cię, że trzymasz się jakiejś negatywności. Aby coś w… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 4
O Emocjach – Poczucie Winy (Część 4)

O Emocjach – Poczucie Winy (Część 4)

Wiesz już nieco o wpływie emocji na człowieka i bardzo możliwe, również na Ciebie. Moje pytanie brzmi – czy wybierasz, by zrezygnować z poczucia winy i żyć bez niego? Czy jesteś gotowy wybaczyć sobie i innym przeszłość, chwilę obecną i nie trzymać winy na przyszłe błędy? Czy jesteś gotowy żyć w szacunku do życia? Do swojego… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 4
Ale wstyd! Mam małego! I o innych szkodliwych bzdurach (O Seksie – Część 2)

Ale wstyd! Mam małego! I o innych szkodliwych bzdurach (O Seksie – Część 2)

Wpis ten stanowi obiecaną kontynuację Artykułu dotyczącego fizycznych aspektów seksu. Dzisiaj zajmiemy się aspektami emocjonalnymi, które są dużo, dużo, DUŻO bardziej znaczące. Od tego zależy czy będziesz miał/a raka prostaty czy jajników – takiej klasy bardziej znaczące. Bowiem – ciało fizyczne odzwierciedla wszelkie problemy natury emocjonalnej. Nie odwrotnie. Ale o medycznym aspekcie rozpiszę się w… Przeczytaj
Wpis!

Dodano:
Komentarze: 8

WOLNOŚĆ OD PORNO