Gorsze dni [WAŻNE!] (Część 5) – Słowo kończące
![Gorsze dni [WAŻNE!] (Część 5) – Słowo kończące](http://wolnoscodporno.pl/wp-content/uploads/2018/11/sweet-corn-3705687_960_720.jpg)
Smutek to część życia. I płacz to część życia. Również męskiego. Jednak tak jak łzy są tymczasowe, smutek jest korzystny również tylko, gdy jest krótkotrwały – gdy się go nie chwytamy i nie utożsamiamy. Większość osób będzie utożsamiać się ze swoimi przywiązaniami – kulturowymi, religijnymi, tradycjami rodzinnymi, społecznymi, etc. do końca swojego życia. A to… Przeczytaj
Wpis!
Witam Cię serdecznie! Kontynuujemy serię na temat świadomości ofiary. Części 1-2 znajdziesz klikając na linki poniżej: ► Świadomość ofiary (Część 1). ► Świadomość ofiary (Część 2). Aby przekroczyć świadomość ofiary konieczne jest porzucenie soku, który z tego sączymy, tego nektaru, który spijamy z np. narzekania, obwiniania. Mamy zająć się KORZYŚCIAMI, a nie samymi czynnościami. Nie… Przeczytaj
Wpis!
Dziś rozpoczynam krótkie przedstawienie i omówienie emocji strachu. Tak jak każda emocja – strach ma 2 wymiary i znaczenie: 1. Biologiczne. 2. Metabiologiczne (ponad biologią). Słowem – służące wzrostowi świadomości. W tym artykule zajmę głównie punktem 1, zaś w następnych rozwinę temat drugi. Mało kto zdaje sobie sprawę ale prarodzicem WSZYSTKICH lęków jest strach przed śmiercią.… Przeczytaj
Wpis!
Witam Cię serdecznie i spokojnie! ;) Kontynuujemy pierwszą z trzech serii dotyczących dróg do pokoju, szczęścia i sukcesu! Zajmiemy się pokojem. Link do artykułu wprowadzającego znajdziesz poniżej! ► Seria „100 Dróg” – Wprowadzenie. Część 1 znajdziesz klikając na poniższy link: ► 100 Dróg do Pokoju (1-3) – Przestań próbować zmieniać i kontrolować innych, Przestań chcieć… Przeczytaj
Wpis!
Witaj Piotrze.
Napisałbyś coś od siebie na temat współczucia do siebie np. podczas gorszych dni?
Napisałem
Cześć. Czytam twojego bloga od dłuższego czasu i uważam, że po prostu rozwalasz system swoja wiedzą i podejściem do tematu uzależnienia, emocji i tak dalej. Mam do ciebie pytanie. Oczywiście wiem, że emocje siedzą w nas i coś lub ktoś je stamtąd wyciąga( czytałem Hawkinsa, Sedona i twój blog), ale pytając tak po staropolsku: jeżeli „wkurwia” mnie moja praca( jak i wiele innych rzeczy w życiu), to ją zmienić, czy dalej w niej siedzieć i być jej wdzęcznym, za to, że wyciaga ze mnie syfy i toksyny?
Cześć.
Hej Pawle!
Czytam twojego bloga od dłuższego czasu i uważam, że po prostu rozwalasz system swoja wiedzą i podejściem do tematu uzależnienia, emocji i tak dalej.
Dzięki za przemiłe słowa!
Mam do ciebie pytanie. Oczywiście wiem, że emocje siedzą w nas i coś lub ktoś je stamtąd wyciąga( czytałem Hawkinsa, Sedona i twój blog), ale pytając tak po staropolsku: jeżeli “wkurwia” mnie moja praca( jak i wiele innych rzeczy w życiu), to ją zmienić, czy dalej w niej siedzieć i być jej wdzęcznym, za to, że wyciaga ze mnie syfy i toksyny?
Zapytaj się sam siebie czy to na pewno detoks, czy większość z negatywności, które odczuwasz to rezultat Twojej postawy odnośnie pracy?
Np. gniew to emocja, której zadaniem jest dodać nam energii do poradzenia sobie z zagrożeniem. Zwiększa się nasz poziom energii, by wydostać nas ze wstydu, apatii, żalu, strachu, byśmy PRZYSTĄPILI DO DZIAŁANIA, które ma zadbać o Twoje zdrowie/życie.
Więc jeśli nagromadziłeś w sobie gniew, to znaczy, że często stawiałeś się w swojej świadomości w poczuciu zagrożenia, niechęci względem tego, co Cię spotykało i kogo spotykałeś.
Zaś pracę dobrałeś, by to z Ciebie wyciągnąć, bo są w niej ludzie rezonujący m.in. z Twoim gniewem.
Czy więc możesz skorygować swoją postawę nie tylko odnośnie pracy i przestać dostrzegać w niej zagrożenia, przestać podchodzić do niej z niechęcią, praktykować poprzez nią odpowiednie wysokie postawy sprzyjające pracy, rezultatom i Twojemu samopoczuciu (oraz samopoczuciu współpracowników)?
Zastanów się ile tak naprawdę jest w tym Twoje – czyli ile jest detoksu, a ile faktycznych zewnętrznych przejawów negatywności i niedojrzałości innych ludzi?
Czy będziesz potrafił/chciał ich zaakceptował w 100%? Bo tylko 100% akceptacji spowoduje, że przestaniesz cierpieć.
Jeśli nie potrafisz/nie chcesz, wg mnie dobrze, byś zaczął szukać nowej pracy ale jednocześnie bardzo poważnie podszedł do zarówno oczyszczenia jak i rozpoznania swojej ŚWIADOMOŚCI odnośnie pracy, szefa, współpracowników, pensji, etc. – czyli tego, o czym informują Cię emocje. Bo jeśli tego nie skorygujesz, nowa praca stanie się dokładnie taka sama.
Co więcej – czy potrafisz być wdzięcznym za to co czujesz? Bo skoro to jest detoks, to ujawniają się emocje, którym niegdyś stawiłeś opór – czyli względem których wybrałeś niechęć. Bez akceptacji emocji nie można się z nich oczyścić.