Gorsze dni [WAŻNE!] (Część 5) – Słowo kończące
Witam Cię serdecznie! Jako, że weszliśmy w nowy rok, chciałbym krótko odnieść się do popularnych noworocznych postanowień jako mechanizmu motywacyjnego i sprawdzić czy w nowym roku kryje się jakaś tajemnicza wartość wspomagająca motywację. Odpowiem na początku, a następnie to uzasadnię. Otóż w nowym roku nie ma niczego magicznego. Niemniej każdy MOTYW, by podjąć się odpowiedniej… Przeczytaj
Wpis!
Witam Cię serdecznie! Uznałem 100-lecie odzyskania Niepodległości za świetną okazję, by spojrzeć na obecną sytuację zewnętrzną i wewnętrzną z niecodziennej perspektywy. Przede wszystkim pragnę podkreślić jedno – nie skupiam się na tym, co się dzieje ale na KONTEKŚCIE, w którym to się odbywa i z którego przeszłość była jaka była. Proszę o zrozumienie dlaczego jest… Przeczytaj
Wpis!
Witam Cię serdecznie! Dziś kontynuujemy temat świadomości Dumy. Części 1-2 znajdziesz klikając na linki poniżej: ► O Emocjach – Duma (Część 1). ► O Emocjach – Duma (Część 2). Zainspirowany komentarzem do poprzedniej części tej serii (za co bardzo dziękuję!), napiszę dzisiaj na podstawie Mistrzostw Świata w piłce nożnej o dynamice dumy oraz niższych od… Przeczytaj
Wpis!
Dziś rozpoczynam krótkie przedstawienie i omówienie emocji strachu. Tak jak każda emocja – strach ma 2 wymiary i znaczenie: 1. Biologiczne. 2. Metabiologiczne (ponad biologią). Słowem – służące wzrostowi świadomości. W tym artykule zajmę głównie punktem 1, zaś w następnych rozwinę temat drugi. Mało kto zdaje sobie sprawę ale prarodzicem WSZYSTKICH lęków jest strach przed śmiercią.… Przeczytaj
Wpis!
Witaj Piotrze.
Napisałbyś coś od siebie na temat współczucia do siebie np. podczas gorszych dni?
Napisałem
Cześć. Czytam twojego bloga od dłuższego czasu i uważam, że po prostu rozwalasz system swoja wiedzą i podejściem do tematu uzależnienia, emocji i tak dalej. Mam do ciebie pytanie. Oczywiście wiem, że emocje siedzą w nas i coś lub ktoś je stamtąd wyciąga( czytałem Hawkinsa, Sedona i twój blog), ale pytając tak po staropolsku: jeżeli „wkurwia” mnie moja praca( jak i wiele innych rzeczy w życiu), to ją zmienić, czy dalej w niej siedzieć i być jej wdzęcznym, za to, że wyciaga ze mnie syfy i toksyny?
Cześć.
Hej Pawle!
Czytam twojego bloga od dłuższego czasu i uważam, że po prostu rozwalasz system swoja wiedzą i podejściem do tematu uzależnienia, emocji i tak dalej.
Dzięki za przemiłe słowa!
Mam do ciebie pytanie. Oczywiście wiem, że emocje siedzą w nas i coś lub ktoś je stamtąd wyciąga( czytałem Hawkinsa, Sedona i twój blog), ale pytając tak po staropolsku: jeżeli “wkurwia” mnie moja praca( jak i wiele innych rzeczy w życiu), to ją zmienić, czy dalej w niej siedzieć i być jej wdzęcznym, za to, że wyciaga ze mnie syfy i toksyny?
Zapytaj się sam siebie czy to na pewno detoks, czy większość z negatywności, które odczuwasz to rezultat Twojej postawy odnośnie pracy?
Np. gniew to emocja, której zadaniem jest dodać nam energii do poradzenia sobie z zagrożeniem. Zwiększa się nasz poziom energii, by wydostać nas ze wstydu, apatii, żalu, strachu, byśmy PRZYSTĄPILI DO DZIAŁANIA, które ma zadbać o Twoje zdrowie/życie.
Więc jeśli nagromadziłeś w sobie gniew, to znaczy, że często stawiałeś się w swojej świadomości w poczuciu zagrożenia, niechęci względem tego, co Cię spotykało i kogo spotykałeś.
Zaś pracę dobrałeś, by to z Ciebie wyciągnąć, bo są w niej ludzie rezonujący m.in. z Twoim gniewem.
Czy więc możesz skorygować swoją postawę nie tylko odnośnie pracy i przestać dostrzegać w niej zagrożenia, przestać podchodzić do niej z niechęcią, praktykować poprzez nią odpowiednie wysokie postawy sprzyjające pracy, rezultatom i Twojemu samopoczuciu (oraz samopoczuciu współpracowników)?
Zastanów się ile tak naprawdę jest w tym Twoje – czyli ile jest detoksu, a ile faktycznych zewnętrznych przejawów negatywności i niedojrzałości innych ludzi?
Czy będziesz potrafił/chciał ich zaakceptował w 100%? Bo tylko 100% akceptacji spowoduje, że przestaniesz cierpieć.
Jeśli nie potrafisz/nie chcesz, wg mnie dobrze, byś zaczął szukać nowej pracy ale jednocześnie bardzo poważnie podszedł do zarówno oczyszczenia jak i rozpoznania swojej ŚWIADOMOŚCI odnośnie pracy, szefa, współpracowników, pensji, etc. – czyli tego, o czym informują Cię emocje. Bo jeśli tego nie skorygujesz, nowa praca stanie się dokładnie taka sama.
Co więcej – czy potrafisz być wdzięcznym za to co czujesz? Bo skoro to jest detoks, to ujawniają się emocje, którym niegdyś stawiłeś opór – czyli względem których wybrałeś niechęć. Bez akceptacji emocji nie można się z nich oczyścić.